niedziela, 31 maja 2020

ZAWIERZYĆ MATCE BOŻEJ PIEKARSKIEJ – LEKARCE

                                    

Niedziela, 31 maja 2020 r. Wyjątkowy to dzień dzisiejszy- Uroczystość Zesłania Ducha Świętego. W ostatnią niedzielę maja  tradycyjnie ze wszystkich miast śląskich pielgrzymują mężczyźni do Matki Bożej Piekarskiej. W tym roku wyjątkowo z powodu pandemii koronawirusa pielgrzymki odwołano. Niektórzy jednak przyszli do Piekar - z natchnienia Ducha Świętego? Oto znowu mogłem stanąć przed obliczem Matki Bożej Piekarskiej – Lekarki.  Nie mam jeszcze tyle sił, aby pieszo iść, więc z Heńkiem pojechaliśmy samochodem tak, aby być na mszy św. o godz. 9. Nie wielu było pielgrzymów, ale za to przyszli tu właśnie ludzie młodzi. Dzisiejszą Eucharystie ofiarowałem za naszą Ojczyznę. Nigdy tak bardzo jak obecnie nasza Polska potrzebuje modlitwy. Uroczysta Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem Abpa Grzegorza Rysia o 13 zgromadziła zapewne znacznie więcej osób. Wróciliśmy, więc na ten czas do domu, aby wysłuchać transmisji w mediach.  Najważniejsze to być przez chwilę przed obliczem Matki Bożej Piekarskiej. Zawierzyć wszystkie troski, zdrowie, niepokoje serca
Zawierzyć wszystko Matce Miłości i Sprawiedliwości Społecznej
Śląskiej Gospodyni

Aby Polska była Polską
Śląsk wierny tradycji Ojców. 







piątek, 29 maja 2020

Bez jednego drzewa las lasem zostanie.


WW chorzowskim skansenie na terenie Śląskiego Parku znajduje się wyjątkowy obraz autorstwa Stanisława Łakomego przedstawiający księdza Jana Machy męczennika czasów II wojny światowej, którego beatyfikacja miała się odbyć w październiku br. Jednak z powodu pandemii koronawirusa została odłożona do czasu ustania epidemii.
Ksiądz Jan Macha został wyświęcony 25 czerwca 1939 w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Katowicach z rąk biskupa Stanisława Adamskiego[3]. 27 czerwca odprawił mszę prymicyjną w swoim kościele parafialnym św. Marii Magdaleny w Chorzowie Starym[4]

Ks. Jan w wyniku denuncjacji niektórych osób, kolaborujących z Niemcami  5 września 1941 został on aresztowany na dworcu w Katowicach. Po przesłuchaniach i torturach został skazany na ścięcie na gilotynie w katowickim  więzieniu. Wyrok wykonano 3 grudnia 1942 r.
W związku z pandemią koronawirusa beatyfikacja zaplanowana na jesień została wstrzymana

W  pożegnalnym  liście do rodziny napisał:

 Kochani Rodzice i Rodzeństwo! Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. To jest mój ostatni list. Za cztery godziny wyrok będzie wykonany. Kiedy więc ten list będziecie czytać mnie nie będzie już między żyjącymi. Zostańcie z Bogiem! Przebaczcie mi wszystko! Idę do Wszechmogącego Sędziego, który mnie teraz osądzi. Mam nadzieję, że mnie przyjmie. Moim życzeniem było pracować dla niego, ale nie było mi to dane. Dziękuję za wszystko! Do widzenia tam w górze u Wszechmogącego. (...) Pozdrówcie wszystkich moich kolegów i znajomych. Niechaj w modlitwach swoich pamiętają o mnie. Dziękuję za dotychczasowe modlitwy i proszę też nie zapominać o mnie w przyszłości. Pogrzebu mieć nie mogę, ale urządźcie mi na cmentarzu cichy zakątek, żeby od czasu do czasu ktoś o mnie wspomniał i zmówił za mnie „Ojcze nasz”. Umieram z czystym sumieniem. Żyłem krótko, lecz uważam, że swój cel osiągnąłem. Nie rozpaczajcie! Wszystko będzie dobrze. Bez jednego drzewa las lasem zostanie. Bez jednej jaskółki wiosna też zawita, a bez jednego człowieka świat się nie zawali (...) Pozostało mi bardzo mało czasu. Może jeszcze jakie trzy godziny a więc do widzenia! Pozostańcie z Bogiem. Módlcie się za waszego Hanika.

poniedziałek, 25 maja 2020

PIELGRZYMKA



Poniedziałek, 25 maja 2020 r. Ucieszyłem się ogromnie gdy przeczytałem na stronie FB, że z Łowicza wyruszyła piesza 365 pielgrzymka. Odbywa się bowiem nieprzerwanie od 1655 roku. Oni postawili wszystko na jedną kartę. Tą kartą Jest Bóg. Chwała im za to. Środowiska lewackie atakują, wyzywają od ciemnogrodu itd....
Sam wiele razy szedłem z pielgrzymką z Warszawy na Jasną Górę. Potem z Kętrzyna do Ostrej Bramy(350 km.).  Chyba za niczym tak nie tęsknię jak za pielgrzymkami. Zwłaszcza za bardzo wymagającymi- Z Kętrzyna do Wilna. Każdy dzień trzeba było przejść średnio 35 km. Niektóre etapy liczyły 40 km. Kropli potu nikt nie liczył. Czasem z jednego kubka albo butelki  się piło i nikt nigdy nie chorował. Czasem trzeba było iść przez kilka dni w ulewnym deszczu.
Wszystkie lata dopóki mi starczało sił chodziłem z pielgrzymką z Chorzowa  na Jasną Górę.
Tak bardzo żałuję, że zdrowie  nie pozwala wędrowanie pątniczym szlakiem.








niedziela, 24 maja 2020

POTRZEBA ŚWIADECTWA


Mój przyjaciel stwierdził: - nie zmogli wygasić wiary komuniści, mimo, że ze wszystkich stron atakowali kościół, kapłanów. W niektórych krajach zamykano, przerabiano na muzea a nawet magazyny. Powodowało to, że wiara doświadczona cierpieniem represji wzmacniała się, krzepła. Tak samo i moja wiara rodziła się na Wileńszczyźnie (byłym Związku Radzieckim).
A jak jest z naszą wiarą  w obecnym czasie pandemii koronawirusa?
W niektórych krajach europejskich do tej pory zamknięte kościoły- w obawie przed zarażeniem. W Polsce na szczęście kościoły otwarte tylko znacznie ograniczmy udział wiernych we mszy św., w każdej diecezji jednak inaczej...
Zbliża się czas uroczystości Bożego Ciała. Ze względu na pandemię decyzją Władz zakazano procesji ulicami miast dla dobra społeczeństwa, aby nie narażać na zakażenia.
A gdyby tak kapłani z Przenajświętszym Sakramentem przeszli bez udziału procesji wiernych, aby błogosławić domy, zagrody, ludzi stojących w bramach, na balkonach, w  oknach. Na początku pandemii niektórzy kapłani w niektórych miastach wychodzili
z Przenajświętszym Sakramentem, ale tylko parę razy ( środowiska antyklerykalne podnieśli wrzawę w mediach, że kościół wraca do średniowiecza...). Potem zaprzestano – czy w obawie przed „morowym powietrzem”, czy Władze Zwierzchnie kapłanom zakazały? Znajoma, bardzo religijna osoba stwierdziła, że moc sakramentalnego błogosławieństwa jest taka sama z przed ołtarza jak idąc ulicami.  Chyba jednak to nie zupełnie tak... Potrzeba nie tylko mądrego nauczania, ale świadectwa. Szczególnie obecnie w bardzo trudnych czasach, gdy kościół, kapłani tak bardzo atakowani przez środowiska antyreligijne.
Ludzie zmęczeni wielością kazań. Słuchają  a żyją dalej tak jak żyli.
Jeden autentyczny gest świadectwa wiary wystarczy za wiele kazań. Chrystus ma moc dokonać reszty. Jest Królem Świata, Królem Polski.
Iz. 264 Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą Skałą!
  
Chorzów, sobota, 23 maja 2020 r.

Jan Mieńciuk

środa, 13 maja 2020

PROMIEŃ BOŻEGO MIŁOSIERDZIA



W niedzielę Miłosierdzia Bożego [22 kwietnia b.r.] ks. José Guadalupe Aguilera Murillo z kościoła katolickiego San Isidro Labrador w Querétaro [ Meksyk], odprawiał Mszę w intencji ustąpienia pandemii koronawirusa transmitowaną na żywo przez video. Podczas transmisji wystąpiło jednak coś nieoczekiwanego.
Ponieważ Kościół katolicki obchodził w niedzielę święto Miłosierdzia Bożego, ks. Murillo umieścił w tle obraz. Jeśli jednak przyjrzysz się uważnie, promienie białego światła promieniują z obrazu na ołtarz.
Nagranie skopiowałem na swoją stronę Fb. Nie zamierzałem dochodzić czy to nie przypadkiem fotomontaż. Bo nawet jeżeli jest tak to jednoznacznie świadczy o tym jak ludzie spragnieni obecności Bożej, w tak trudnych czasach pomocy Bożego Miłosierdzia.
Na zmieszczony link pan NN wstawił komentarz:
„..... Pewna pobożna parafianka z wypiekami na twarzy opowiadała proboszczowi, że Pan Jezus się jej objawił. Gdy wstała od konfesjonału, zobaczyła postać Jezusa idącą w jej stronę. Proboszcz westchnął i spokojnie odpowiedział: Proszę pani, to organista szedł.....”

No cóż- nawet jeżeli to tylko gra świateł to jest bardzo subtelna i delikatna. Przecież Bóg nigdy nie krzyczy, nie trzęsie filarami. Krzyk i udowodnianie swoich racji jest domeną człowieka.
 Ze strony Fb
Jan Mieńciuk
Ludzie XXI WIEKU
wykształceni, kulturalni
niezłomnie wierzą
w logikę swojego myślenia
Boga schowają w sztywne ramki
nic ich już nie zmieni
tymczasem

.... Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami, mówi Pan, Bo jak niebiosa górują nad ziemią tak drogi moje nad waszymi drogami
i myśli moje nad myślami waszymi. (Iz 55,8-9)


Jan Mieńciuk ... Idąc tokiem myślenia Pana NN można dojść do wniosku, że Dzienniczek święta Faustyna napisała na podstawie złudnych widzeń...... Tymczasem jest to najlepsze i najpiękniejsze świadectwo o Bożym Miłosierdziu- więcej niż wielu biskupów nauczanie. W obecnych, trudnych czasach ludzie szukają pomocy. Bóg nie narzuca, ale delikatnie podpowiada, że jedynie w Bożym Miłosierdziu nasze ocalenie. Mnie osobiście przekonał Dzienniczek św. Faustyny.

NN...  Dzienniczek posiada Imprimatur. Został oficjalnie zatwierdzony przez Kościół.
Do prywatnych objawień ja osobiście podchodzę z dużą ostrożnością. Jeżeli komuś światło wpadające do prezbiterium przez kolorowy witraż pomaga mocniej poczuć obecność Jezusa Eucharystycznego, to chwała Bogu, że tak się dzieje. Daleki jestem od wyśmiewania osób mających takie odczucia i PRZEPRASZAM, jeżeli mój poprzedni wpis został przez kogoś tak odebrany. Mam jednak w pamięci lata 90-te ubiegłego wieku, kiedy wielu twierdziło, że Matka Boska ukazała im się na okiennej szybie. Jedno z takich domniemanych objawień miało miejsce w Zabrzu-Kończycach, gdzie nawet odprawiane były nabożeństwa na chodniku przed oknem.

Jan Mieńciuk..... Moja wiara rodziła się na Wileńszczyźnie. Nie z nauczania ale doświadczenia. Do pierwszej komunii przygotowywała Mama. Do kościoła / w Lebiediewie/ jechałem furmanką ponad 50 km. Inwokacja A. Mickiewicza w Panu Tadeuszu „... Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę...” jest moim /trudnym/ życiorysem. Sztywne zasady i przepisy nie przybliżają do Boga. Nie należy lekceważyć zupełnie prywatnych objawień. Bóg nie musi się podporządkowywać logice ludzkich zamyśleń. Najbardziej uczeni w Sanhedrynie Piśmie i Prawie  Faryzeusze wydali wyrok na Chrystusa „-Winien śmierci” (Joanna d'Arc oskarżona o herezję spłonęła na stosie ...  kanonizowana w 1920 r..)
  Byłem przy Krwawiącym Krzyżu Misyjnym słupskiej świątyni Mariackiej.
12 marca 1982 r. – na Krzyżu Misyjnym stojącym na zewnątrz słupskiej świątyni Mariackiej Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego, ukazał się szczególny znak. Był piątek II tygodnia Wielkiego Postu, kończył się trzeci miesiąc stanu wojennego. W tym dniu rozpoczęło się trwające przez wiele lat krwawienie słupskiego Krzyża..... Zawsze przy nim zbierała się grupa ludzi i modliła się różańcem. ZOMO pacyfikowało modlących się ludzi i pędziło ich ulicami w kierunku Starego Miasta.
Sensacyjna wieść o krwawieniu słupskiego Krzyża Misyjnego – mimo rygorów stanu wojennego – „lotem błyskawicy” obiegła nie tylko Pomorze, ale całą Polskę.


>>> archiwalny wiersz:

Tyle mądrych słów
Sentencji, powiedzonek
Wciąż jesteśmy tacy sami

Chrystus patrzy na nas
Z wysokości krzyża
Wszystko widzi inaczej
2014-10-08

NN  Jeśli prywatne objawienie przyczyniło się do zrodzenia czyjejś wiary lub jej umocnienia, to niechaj będzie Bóg uwielbiony w Swym objawieniu i w osobach, które stały się jego uczestnikami!
Pamiętając jednak jak wiele herezji i sekt narodziło się jako skutek domniemanych prywatnych objawień i proroczych wizji, usilnie sugeruję osobom mającym takie doświadczenia by każdorazowo rozmawiały o tym z kapłanem, który dokona rozeznania.

Należy uważać, aby „z kąpielą nie wylać dziecko”.
Nie wiem jak by wyglądała moja wiara gdyby nie miała źródła w doświadczeniach tam, na Wileńszczyźnie. Wielu ludzi zadaje pytanie, dlaczego nie mogą księża wyjść z Przenajświętszym Sakramentem na ulicę, aby błogosławić.  Kilka razy wychodzili z Przenajświętszym Sakramentem,  ale chyba im zabroniono.




WIERZYĆ W BOGA
WIERZYĆ BOGU
(Niedziela, 29 marca 2020, 20:15)

Chrystus chodził po Palestynie
uzdrawiał chorych, trędowatych
wskrzeszał umarłych
we wszystkim ufał Ojcu.

Ojciec pytał- Synu, czy chcesz
drzewo hańby uczynić znakiem zbawienia
-Ojcze, niechaj Twoja Wola się stanie.

Był niewygodny Uczonym w Piśmie
znawcy prawa,  przepisów
orzekli: winien śmierci.

Na krzyż z nim – gawiedź woła
tylko ona, jedna, blada - woła
-On leczył wasze rany, wskrzeszał umarłych.

Z wysokości krzyża Chrystus
Testament ogłasza – Ojcze przebacz
W ręce Twoje powierzam Ducha Mojego

DWUDZIESTY PIERWSZY WIEK

Przyjdźcie do Mnie wszyscy
Woła Chrystus w Ewangelii.

Pasterze mówią:
-w każdym sercu mieszka Bóg.

Wierzycie w Boga
czy wierzycie Bogu?

Pandemia koronawirusa.

Chrystus mieszka w każdym człowieku
w niektórych może mieszkać wirus.
Pasterze boją się wirusa.

Zamknięci w twierdzach
mając ręce wzniesione wysoko
czekają aż przyjdzie Uzdrowiciel.

 **************


O krzyżu misyjnym w Słupsku więcej pod linkiem:
https://gloria.tv/post/rEJELyrRGbGX33xQFd6Jtfucw






sobota, 18 kwietnia 2020

KONTROLA NAD SPOŁECZEŃSTWEM?

KONTROLA OPARTA NA STRACHU?
Tę metodę stosował kiedyś Stalin w Związku Radzieckim. Polegała- jak chyba wszyscy wiedzą- na wzajemnej obserwacji i donoszeniu na sąsiada, brata, czasem nawet ojca. Wszyscy się wzajemnie bali. Obecnie nie potrzeba na sąsiada donosić –doskonale to zrobi program monitorujący strony internetowe. Tak więc nieświadomie wszyscy jesteśmy inwigilowani. Trzeba pilnie kontrolować swoje wypowiedzi.  Zawsze, wszystkie kontrole są oparte na strachu. Obowiązuje poprawność polityczna. 
12 kwietnia 2020 r.

czwartek, 16 kwietnia 2020

KORONAWIRUS- TO NIE PRZYPADEK?


Lubię czytać teorie spiskowe oraz informacje niejawne, tzw. przecieki. W tych „plotkach” czasem jest maleńkie ziarenko prawdy. Niejednokrotnie trzeba bardzo dużo przesiać piasku, aby znaleźć ziarenko kruszcu złotego...
Gdy obserwuje się umieralność zainfekowanych na koronawirusa można znaleźć wspólny mianownik. Otóż większość osób, u których została zdiagnozowana śmierć z powodu tego wirusa liczą powyżej 65 roku życia. Wszystkie osoby młodsze miały wiele współistniejących chorób, które osłabiły odporność ich organizmów. Dotyczy to również szeregu osób ubogich (niezaradnych życiowo). Były wcześniej epidemie jak pomory, hiszpanka, ebola itd., Ale tamte epidemie nie wybierały wieku, osób z chorobami współistniejącymi.
To niezwykłe, że obecny koronawirus działa wybiórczo – atakuje osoby obciążone jakimiś powikłaniami zdrowotnymi, które wymagają opieki, troski. A może to jednak rzeczywiście jest wirus sztucznie zmodyfikowany, który będzie atakował osoby nierentowne, wymagające nakładów budżetowych, czyli będących obciążeniem dla państwa/ państw? Były pomysły wprowadzić eutanazję dla osób starszych, schorowanych, ale spotkały się ze sprzeciwem wartości etycznych, moralnych. Przy obecnym postępie techniki, możliwością wykorzystania sztucznej inteligencji można to uczynić, że w sposób niby naturalny społeczność ludzka zostanie „przetrzebiona”. Pozostaną tylko osoby kreatywne, zdolne do pomnażania i przysparzania dóbr decydentom, twórcom światowego programu.
Drugą zdumiewającą rzeczą jest drastyczne ograniczenie osób przebywających w kościele podczas Eucharystii – tylko 5 osób, czyli tylko kapłani i ewentualnie jeden ministrant-niekoniecznie oraz dyspensa i zalecenie uczestnictwa w nabożeństwie mszy świętej przez media, Internet oraz przyjmowanie Komunii Świętej duchowo. Wierzę, że Chrystus ma moc pokonać wszelkie odległości i przestrzenie, aby zbawić. Ale Ciało Chrystusa, które przyjmujemy w postaci białego opłatka ma Moc sprawczą. Po przeistoczeniu biały opłatek staje się Ciałem Chrystusa.  Ewangelicy tym się różnią od katolików, że wieżą nie tylko w Słowo, ale Słowu Bożemu. Owszem, w niektórych kościołach można poza mszą św. przyjść do kościoła i przyjąć Komunię Św. Pasterze wierzą w Boga, ale czy wierzą Bogu – tak do końca?....
W autobusie może jechać 30 osób, w dużym 40 w kościele msze sprawowane bez udziału wiernych.
Emeryci zamknięci pod karą wychodzenia z domu szybciej „zgasną”.  Ograniczenie wychodzenia z domu, wierzących pozbawienie Sakramentu Komunii Świętej przyczyni się dodatkowo do szybkiego wymierania seniorów 65+  


14 kwietnia 2020 r. 04.30

środa, 15 kwietnia 2020

Pandemia wybudziła nas z iluzji wszechmocy

 O. Cantalamessa podczas nabożeństwa Męki Pańskiej w Watykanie: pandemia wybudziła nas z iluzji wszechmocy

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
“Pandemia koronawirusa gwałtownie wybudziła nas z iluzji wszechmocy”- powiedział kaznodzieja Domu Papieskiego ojciec Raniero Cantalamessa podczas nabożeństwa Męki Pańskiej pod przewodnictwem papieża Franciszka w Wielki Piątek w pustej bazylice Świętego Piotra.
„Wystarczyła mała i bezkształtna cząstka natury, wirus, byśmy sobie przypomnieli, że jesteśmy śmiertelni, że potęga militarna i technologia nie wystarczą, byśmy ocaleli” – dodał włoski zakonnik.

Krzyż Jezusa zmienił sens bólu i ludzkiego cierpienia

W nabożeństwie uczestniczyła wraz z papieżem asysta liturgiczna, a także niewielka grupa osób, głównie duchownych, które zajęły miejsca w bazylice w znacznej odległości od siebie.
W czasie nabożeństwa, podobnie jak od czasów pontyfikatu św. Jana Pawła II, homilię wygłosił ojciec Cantalamessa.
Powiedział, że historia męki i ukrzyżowania Jezusa, to „opowieść o największym złu obiektywnie popełnionym kiedykolwiek na Ziemi”.
“Krzyż Jezusa zmienił sens bólu i ludzkiego cierpienia; każdego cierpienia, fizycznego i moralnego” – podkreślił włoski zakonnik. “Nie jest ono więcej karą, przekleństwem” – dodał.
Przywołał słowa św. Jana Pawła II, który po zamachu na swoje życie w 1981 roku napisał w liście apostolskim „Salvifici doloris” o chrześcijańskim sensie ludzkiego cierpienia: „Cierpieć to znaczy stawać się jakby szczególnie podatnym, szczególnie otwartym na działanie zbawczych mocy Boga, ofiarowanych ludzkości w Chrystusie”. Dzięki krzyżowi Chrystusa, dodał kaznodzieja, cierpienie stało się na swój sposób „powszechnym sakramentem zbawienia dla rodzaju ludzkiego”.

Fot. youtube/vaticanNews

Pandemia koronawirusa gwałtownie wybudziła nas

Następnie franciszkanin kapucyn zapytał odnosząc się do pandemii: „Jakie światło rzuca to wszystko na dramatyczną sytuację, w jakiej żyjemy?”.
Wyraził przekonanie, że bardziej niż na przyczyny trzeba patrzeć na rezultaty. „I to nie tylko negatywne, o których słyszymy codziennie w smutnym biuletynie, ale także pozytywne; a te pozwoli nam przyjąć tylko bardziej uważna obserwacja”. “Pandemia koronawirusa gwałtownie wybudziła nas z większego zagrożenia, na jakie zawsze narażone były jednostki i ludzkość, czyli złudzenie wszechmocy” – dodał zakonnik.
Jego zdaniem bardzo dużo prawdy jest w słowach z psalmu: „Człowiek, co w dostatku żyje, ale się nie zastanawia, przyrównany jest do bydląt, które giną”.

Bóg nami wstrząsa

Tłumaczył, że Bóg czasem postępuje następująco z ludźmi: „Wstrząsa naszymi projektami i naszym spokojem, by ocalić nas przed przepaścią, której nie widzimy”.
„Ale uważajmy, by nie dać się oszukać. To nie Bóg rzucił pędzel z koronawirusem na fresk naszej dumnej cywilizacji technologicznej. Bóg jest naszym sojusznikiem, nie wirusa” – oświadczył ojciec Cantalamessa.
Następnie zaznaczył: “Gdyby te plagi były karami Bożymi, nie można by wytłumaczyć, dlaczego jednakowo dotykają one dobrych i złych i dlaczego zazwyczaj to ubodzy ponoszą ich największe konsekwencje. Czyżby oni byli większymi grzesznikami od innych?”. „Nie” – mówił z naciskiem kaznodzieja. Zapewnił: “Bóg uczestniczy w naszym bólu, by go pokonać”.
Jako pozytywny owoc obecnego kryzysu epidemicznego wymienił też uczucie solidarności. „Czy kiedykolwiek za naszej pamięci ludzie wszystkich narodów czuli się tak zjednoczeni, tak równi, tak mało kłótliwi, jak w tym momencie bólu?” – pytał kaznodzieja Domu Papieskiego.

Fot. youtube/VaticanNews

Wirus: jednej chwili zburzył wszystkie bariery i różnice: rasy, religii, bogactwa, władzy

Przypomniał: “Wirus nie zna granic. W jednej chwili zburzył wszystkie bariery i różnice: rasy, religii, bogactwa, władzy. Nie możemy wrócić, kiedy minie ten moment”.
Apelował: „Nie postępujmy tak, aby tyle bólu, tylu zmarłych, tyle heroicznego zaangażowania ze strony pracowników służby zdrowia poszło na marne. To jest recesja, jakiej powinniśmy najbardziej się bać”.
Wzywał: „Powiedzmy dość tragicznemu wyścigowi zbrojeń. Wykrzykujcie to z całych sił wy, młodzi, bo tu przede wszystkim stawką jest wasza przyszłość”.
Ojciec Cantalamessa apelował o przeznaczenie olbrzymich sum pieniędzy, wydawanych dotąd na zbrojenia, na zdrowie, higienę, żywność, walkę z ubóstwem i troskę o środowisko naturalne. „Zostawmy następnemu pokoleniu świat, jeśli to konieczne – uboższy w rzeczy i pieniądz, ale bogatszy w człowieczeństwo” – wezwał.



czwartek, 9 kwietnia 2020

OGIEŃ TWOJEGO DUCHA


 WIELKI CZWARTEK, 9 kwietnia 2020 r. Epidemia koronawirusa co raz większe zbiera żniwo. W Polsce 5575 osób zakażonych, 174 zmarło, w Nowym Jorku 799 osób zmarło.  Słucham transmitowanej przez TV Trwam uroczystej Mszy św- Wieczerzy Pańskiej z Watykanu sprawowanej przez Ojca Świętego Franciszka. Smutna  uroczystość.  Tylko parę biskupów i kilku wiernych – pracowników Watykanu. Wszyscy przepisowo oddaleni od siebie  o 2 metry. Papież sam celebruje Eucharystię. W homilii przypomina najważniejszą prawdę wiary –Eucharystia jest celem naszym. Powołanie kapłana –służyć. Wszyscy namaszczeni kapłani powołani aby sprawować Eucharystię, aby służyć.  Kapłani ofiarują swoje życie dla Pana. Powołani aby nieść , głosić Ewangelię...
Perspektywy wygaśnięcia epidemii niepewne. W Polsce przewiduje się wzrost zakażeń, zachorowań. Nakazano wszystkim siedzieć w domu, zwłaszcza seniorom. Mało pocieszające, że w Polsce jest najwolniejszy wzrost zachorowań. Siedzenie w domu nie rozwiąże problemu.
Odmówienie przepisowo modlitw, suplikacji,  paciorków różańca to jeszcze mało. Potrzeba czegoś o wiele więcej, o wiele więcej....
Po raz trzeci  powtarzam fragment homilii ks. bpa Józefa Zawitkowskiego 
 „(...) Nie wystarczą poprawne paciorki, litanie i koronki.
Tu trzeba żebrać, tu trzeba krzyczeć i kołatać, żebrać, krzyczeć i kołatać, ale z wiarą ewangelicznej Syrofenicjanki i Kananejki”
W mediach kilka razy pojawiały filmiki jak kapłan szedł ulicą i błogosławił domy, zagrody. Zaraz potem pojawiały się fake-newsy, że to jest średniowiecze.....
No właśnie, potrzeba nam średniowiecznej wiary. Wiary, która będzie pochodziła nie z przepisów liturgicznych ale serca. A gdyby  tak  o jednej godzinie, w samo południe gdy we wszystkich kościołach biją dzwony biskupi i kapłani wyszli ze świątyń z Przenajświętszym Sakramentem na ulice swoich parafii i błogosławili. Tutaj potrzeba wielkiej wiary i odwagi.

DWUDZIESTY PIERWSZY WIEK

Przyjdźcie do Mnie wszyscy
Woła Chrystus w Ewangelii.
 W każdym sercu mieszka Bóg.
Tylko wy nie wierzycie.

Wierzycie w Boga
czy wierzycie Bogu?

Pandemia koronawirusa.

Chrystus mieszka w każdym człowieku
w niektórych może mieszkać wirus.
Pasterze boją się wirusa.

Zamknięci w twierdzach
mając ręce wzniesione wysoko
czekają aż przyjdzie Uzdrowiciel.

Boże Ojcze Który Jesteś
Ześlij Ogień Twojego Ducha
Na Twoje Sługi.

wtorek, 7 kwietnia 2020

MODLITWA


Wtorek, 7 kwietnia 2020 r. Przeglądając  swoją biblioteczkę  znalazłem mała książeczkę  „Godzina przemiany” Lindy Schubert – Metoda modlitwy, która może zmienić Twoje życie.
Zacząłem ją czytać, a raczej modlić się według wskazań w tej książeczce. 
W punkcie 9. wskazanie  „Czekaj, aż przemówi Pan”.  Tak uczyniłem, a na kartce zeszytu zapisywałem.
Założyłem, że nie może być ani jednego przekreślenia. Modlitwa zajęła równo godzinę.

GŁOS  PANA

Ucisz serce swoje
Nie lękaj się synu
To wszystko co dzieje się
Jest w moich planach

Ja nigdy nikogo nie karam
Raz dałem wolną wolę
Człowiekowi
Prawo wyboru

Człowiek zapomniał
Że jest tylko
Moim stworzeniem
Uwierzył w logikę swego rozumu

Ja nigdy nikogo nie karam
Nigdy nie interweniuję
W wybory człowieka
Człowiek jest odpowiedzialny
Za swoje czyny

Niech się zwróci
Do Serca Mojego
Wysłucham
Synu –ufaj.
(Wtorek, 7 kwietnia 2020 r. 15,50- 15,56)

Według najnowszych informacji w Polsce zakażonych koronavirusem ponad 4500.

W Rosji  ponad 7500 zakażeń.



poniedziałek, 6 kwietnia 2020

CZAS PANDEMII



Poniedziałek Wielkiego Tygodnia- 6 kwietnia 2020 r. godz. 6,00. Biorę udział we  mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu na  Jasnej Górze przez Internet. Przy ołtarzu Eucharystię sprawuje dwóch kapłanów,  kaplica pusta- wstrząsający widok. Na stronie internetowej pokazuje, że w tym czasie ogląda około 2000 osób.

Zamknięci w klatkach swoich mieszkań, domów łączymy się duchowo.
Jest to niezmiernie trudne. Pomału, systematycznie wygaszamy wszystkie emocje negatywne ale tak samo i pozytywne, nasze zdolności do fantastycznych uniesień.

Tymczasem w  na stronach internetowych co raz więcej kontrowersyjnych informacji o  pandemii. Jednak wszystkie newsy maja wspólny mianownik- epidemia ma się dobrze i na razie nie ma zamiaru wygasnąć. Tak na świecie, jak i w Polsce( ponad 4200osób zarażonych)

Będziemy świętować  Zmartwychwstanie Chrystusa Zbawiciela Świata zamknięci we własnych mieszkaniach- twierdzach niebotycznych. Czy każdy drugi człowiek jest potencjalnym niebezpieczeństwem zakażenia? Czy wystarczy wołać do Zbawiciela ręce mając podniesione wysoko, każdy osobno w twierdzy swojej? A może potrzeba czegoś więcej?
 Po raz kolejny powtarzam fragment homilii ks. bpa Józefa Zawitkowskiego  
 „(...) Nie wystarczą poprawne paciorki, litanie i koronki.
Tu trzeba żebrać, tu trzeba krzyczeć i kołatać, żebrać, krzyczeć i kołatać, ale z wiarą ewangelicznej Syrofenicjanki i Kananejki”


niedziela, 5 kwietnia 2020

TEORIE SPISKOWE



Niedziela, 5 kwietnia 2020 r. Pandemia koronawirusa trwa na dobre. Z dniem każdym, co raz więcej zachorowań W Polsce już jest zarażonych 4102 osoby, 94 zmarłe. W innych państwach jest o wiele więcej.  Wszystko wskazuje na to, że będzie zwiększało się, tak zakażeń jak i śmierci.  W radio na bieżąco informuje się o stanie pandemii, czy są prawdziwe? W Internecie obok informacji krążą spiskowe teorie oraz fake-newsy.  Na zakażenie koronawirusem najwięcej narażeni osoby starsze, które mają obniżoną odporność, ale nie tylko..... Młodzi też zakażają się i umierają.... W Chinach, w Wuhan według niejawnych informacji - pierwszymi ofiarami koronawirusa byli więźniowie oraz osoby nie spełniające kryteriów  przyjętych  norm. Dziwny zbieg okoliczności, że zaraz po Chinach najwięcej zakażeń właśnie we Włoszech. Owszem, tłumaczy się, że to Chińczycy pracujący  we włoskich fabrykach przywlekli.  Pandemia nagle rozprzestrzeniła się po całej Europie a USA stało się  epicentrum. Polska jak do tej pory ma najmniej zakażeń. Mimo to minister Szumowski obecną sytuację nazwał staniem na brzytwie. Na razie nie widzi się końca epidemii ani w Polsce ani na świecie. Z informacji medialnych wynika, że sytuacja opanowana w Chinach. W Europie nie widzi się perspektyw na opanowanie pandemii.
Co raz częściej słyszy się, że jest to wirus sztucznie wyhodowany w określonym celu.
Jest coraz więcej niewiadomych o jego pochodzeniu.
Obawiam się, że ograniczenia polegające na siedzeniu w domu nie wiele pomogą w zahamowaniu rozwoju.
Trudne czasy epidemii pokazują jak na dłoni, kto jakim jest człowiekiem.

*****
Ks. bp Józef Zawitkowski 18 marca podczas wygłoszonej homilii pyta:
„_Czy Bóg stworzył koronawirusa?”
 „(...) Nie wystarczą poprawne paciorki, litanie i koronki.
Tu trzeba żebrać, tu trzeba krzyczeć i kołatać, żebrać, krzyczeć i kołatać, ale z wiarą ewangelicznej Syrofenicjanki i Kananejki
... ... ... ... ... ... ...
 (...) Dziś bezbożni przejęli rządy nad światem. Usiłują decydować o życiu, o śmierci, o dobrem i złem.”

W środę 25 marca 2020 r. na swoim, blogu w artykule OTO DANY NAM CZAS napisałem:
Niedługo wszystko się bardzo zmieni. Oto czas najwyższy aby stanąć przed Bogiem w Prawdzie.


MIŁOŚĆ JEST WIECZNA


Niedziela, 5 kwietnia 2020 r. Pierwszy raz w Niedzielę Palmową biorę udział we mszy św.internetowej. Wyjątkowo połączyłem się przez Internet z rzymskokatolicką Katedrą Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Moskwie.  Eucharystię sprawował tylko jeden kapłan oraz obecne dwie siostry zakonne. Opis Męki Pańskiej ksiądz rozpoczął od  wigilii paschalnej i  modlitwy w Ogrójcu. W krótkiej homilii przypomniał to co najważniejsze „- Kochać pomimo wszystko, pomimo prześladowań. Spotkanie z Jezusem pomaga zrozumieć, pojąć ten sens, przyjmowanie prześladowań dla sprawiedliwości.  Uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, miasta, w którym miał zostać umęczony na krzyżu. Ten wjazd był początkiem Jego ostatecznego triumfu, zmartwychwstania. My swoimi grzechami przygotowaliśmy krzyż. A On nas mimo wszystko kocha...Trzeba nam czuwać...Warto kochać, bo miłość jest wieczna...” .


środa, 1 kwietnia 2020

BOHATEROWIE XXI WIEKU



siedzą przy kasach sklepowych
osłonięci jedynie folią cienką
przed nanocząstką
koronawirusa.

Czy boją się zakażenia?
Nikt ich nie pyta.

Pielęgniarki, lekarze
na pierwszej linii frontu
każdego dnia w walce nieustannej
o każdy oddech.

Żołnierze na placu boju
z wrogiem niewidocznym
obecnym wszędzie.

Czy boja się śmierci?
Nikt ich nie pyta.


Niedziela, 29 marca 2020, 20:15:50
Jan Mieńciuk

niedziela, 29 marca 2020

WIERZYĆ W BOGA WIERZYĆ BOGU cz. II




Chrystus chodził po Palestynie
uzdrawiał chorych, trędowatych
wskrzeszał umarłych
we wszystkim ufał Ojcu.

Ojciec pytał- Synu, czy chcesz
drzewo hańby uczynić znakiem zbawienia
-Ojcze, niechaj Twoja Wola się stanie.

Był niewygodny Uczonym w Piśmie
znawcy prawa i przepisów
orzekli: winien śmierci.

Na krzyż z nim – gawiedź woła
tylko ona, jedna, blada
On leczył wasze rany, wskrzeszał umarłych.

Z wysokości krzyża Chrystus
Testament ogłasza – Ojcze przebacz
W ręce Twoje powierzam Ducha Mojego

DWUDZIESTY PIERWSZY WIEK

Przyjdźcie do Mnie wszyscy
Woła Chrystus w Ewangelii.

Wierzycie w Boga
czy wierzycie Bogu?

Bohaterowie XXI WIEKU
siedzą przy kasach sklepowych
osłonięci jedynie
folią cienką przed nanocząstką
koronawirusa.

Czy boją się zakażenia?
Nikt ich nie pyta.

Pielęgniarki, lekarze
na pierwszej linii frontu
każdego dnia w walce nieustannej
o każdy oddech.

Żołnierze na placu boju
z wrogiem niewidocznym
obecnym wszędzie.

Czy boja się śmierci?
Nikt ich nie pyta.

 Niedziela, 29 marca 2020, 20:15:50

czwartek, 26 marca 2020

PRAWDZIWI CZCICIELE


Czwartek, 26 marca 2020 r.  Przed Tron Królowej  Polskiego Narodu na Jasnej Górze przybył Prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Andrzej Duda aby podczas  Apelu Jasnogórskiego razem z polskim kościołem zawierzyć  trudny czas pandemii koronawirusa w  naszej Ojczyźnie.
W chwilach szczególnie ważnych, w chwilach trudnych Prezydent staje  przed tronem Królowej  Polskiego Narodu aby w Suplikacjach błagać o pomoc w trudnym czasie totalnej walki z epidemią. Tylko Matka Polskiego Narodu pomoże nam.
 

 Jakże wymownie i jednoznacznie w obecnych czasach brzmią słowa Ewangelii:

J 4,23-24

Jezus i Samarytanka

23 Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie*, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. 24 Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie».

środa, 25 marca 2020

OTO DANY NAM CZAS


Środa, 25 marca 2020 r. Wyjątkowo świętujemy UROCZYSTOŚĆ ZWIASTOWANIA PAŃSKIEGO - każdy w swoim w domu. Dziś mój udział  we mszy św.  Jasnej Góry przez Internet.
Jeszcze nigdy tak nie było aby w Sanktuarium Matki Bożej w tak wielką uroczystość przy ołtarzu koncelebrowało tylko parę kapłanów oraz w całej kaplicy brało kilku wiernych .
Ksiądz w homilii zwrócił uwagę, że oto przeżywamy trudny czas. Ludzie zatęsknili  aby móc brać bezpośredni udział w Eucharystii. Niestety w trosce o zdrowie i życie nasze i naszych bliskich trzeba nam zostać w domu oraz łączyć się duchowo przez media. Na czas obecny niezastąpioną modlitwą jest różaniec, który możemy odmawiać  w domu i w każdym miejscu, o każdej porze.
Epidemia szybko się rozprzestrzenia się. Epidemiczne zagrożenie ludzi na całym świecie.
W południe, o godz. 12 Ojciec święty Franciszek wezwał wszystkich chrześcijan na świecie do wspólnej modlitwy- odmówienia Ojcze Nasz oraz Anioł Pański.
We wszystkich kościołach Polski o godz. 12 biły dzwony.

Ojcze Nasz Który Jesteś
….

Zobacz Panie
zbudowaliśmy rakiety międzygwiezdne
sztuczną inteligencję.

Tymczasem
jedna nanocząsteczka
wstrzymała cały świat.

Tylko my wciąż udowadniamy swoje
EGO
pokazujemy drzazgę
w oku bliźniego.
Nadchodzi czas, i owszem już jest
staniemy w Prawdzie wszyscy.


Niedługo wszystko się bardzo zmieni. Oto czas najwyższy aby stanąć przed Bogiem w Prawdzie.

wtorek, 24 marca 2020

CZAS EPIDEMII POKAZUJE KTO JAKIM JEST CZŁOWIEKIEM


Wtorek, 24 marca 2020 r., kolejny tydzień pandemii koronawirusa. Dziś rano odwazyłem się przyjść na Mszę. do kościoła św. Jadwigi na godz. 6,30. Dziękowałem Bogu za Łaskę, że mogłem jeszcze raz przyjąć Przenajświętsze Ciało Chrystusa ( ostatni raz by łem na mszy w kościele w ubiegłym tygodniu. Cały czas  uczestniczyłem tylko we mszach transmitowanych przez Internet). Dziś na godz. 15 podano  799  zakażeń i 9  zgonów ale na wieczór już 874 oraz 10 zgonów z powodu koronawirusa. Zaostrzono rygory bezpieczeństwa. Zakaz wychodzenia z domu poza koniecznymi wypadkami. Nie może się gromadzić więcej niż  2 osoby ( w kościele 5). Będę jednak łączył się duchowo za pośrednictwem Internetu.
Niepokojąco wygląda  obecna sytuacja tak w kraju jak i na świeci. Mnoży się ogromna ilość różnorodnych teorii spiskowych.
TEORIE SPISKOWE
Wiele  informacji jest utajnionych. Jedno jest pewne-  czas ogromnych dramatycznych  doświadczeń zmieni postrzeganie naszego życia. Między nimi jest również i taka:

Epidemia koronawirusa została wywołana celowo? Już kilka lat temu Amerykanie ostrzegali, że w Wuhan znajduje się laboratorium, w którym bada się najgroźniejsze choroby świata i stanowi ono zagrożenie dla ludzkości z powodu niewystarczających procedur bezpieczeństwa. Później pewien oficer wywiadu ujawnił informacje o tworzonej tam broni biologicznej, a świat dowiedział się, że osoby, które mówiły o epidemii przed jej wybuchem, podobno zniknęły w tajemniczych okolicznościach. Niektórzy twierdzą również, że to nowa broń USA, która ma zatrzymać rozwój gospodarczy Chin.

Na jednej ze stron Fb, na której gromadzi się chyba cała „elita” opozycji, na której aż  kipi od ordynarnych i chamskich zwrotów napisałem:

... A gdyby tak zamiast złorzeczyć i wyzywać
W czasach trudnych, których dano  żyć nam
Jedno Ojcze Nasz tak wszyscy odmówimy
W świetle Prawdy zobaczymy świat

W reakcji tylko kilka poślubień ale żadnego komentarzu.  Opozycja zwykle tylko atakuje rząd, kościół   Pis.  To jest bowiem jest domeną opozycji.
Trudne czasy epidemii pokazują jak na dłoni, kto jakim jest człowiekiem.

poniedziałek, 23 marca 2020

PANDEMIA KORONAWIRUS 2020


Poniedziałek, 23 marca 2020 r. Już kolejny tydzień pandemii koronawirusa. Początek był w Chinach w już w grudniu 2019 r. Rozprzestrzenił się szybko. W lutym już zabił kilkadziesiąt osób. Rozprzestrzenia się po wszystkich krajach Świata. Do Polski dotarł  w końcu lutego. Najpierw było kilka osób zakażonych. Niedługo potem kilkadziesiąt i kilka zgonów. Na dzień dzisiejszy jest prawie 700 osób. Większość to przyjezdni z Włoch i innych krajów oraz osoby, które miały bezpośredni kontakt z „turystami”. W tym 8 osób zmarło. Mimo wszystko w Polsce jest najmniej zarażonych.  Minister zdrowia ma niestety pesymistyczne prognozy:- Włochy 6078 zakażonych i 602 zgony, we Francji 16 tysięcy. W Europie 350 tys. zakażonych a 15 tys. zmarło, w USA 9 tys. zakażonych. Jutro będą zupełnie inne Liczby- na pewno nie mniejsze. W niedługim czasie można spodziewać się gwałtownego wzrostu zachorowań na koronawirusa. Co dalej?
Oto czas wielkiej próby. Czas wielkich doświadczeń. Już jutro może wszystko się zmienić.

Na swoją stronę Fb skopiowałem artykuł ks. Piotra Glasa. Warto przeczytać cały.
Poniżej zamieściłem tylko niektóre, min zdaniem- najważniejsze fragmenty. 

Ks. Piotr. Glas: gdzie są ci wszyscy stadionowi uzdrowiciele, dlaczego dzisiaj nie przekazują na chusteczkach swojego „uzdrowicielskiego oddechu”?

.... Kolejną tragedią dla nas, wierzących są informacje, że po raz pierwszy od stuleci, a może i po raz pierwszy w historii nie odbędą się publiczne celebracje Triduum Paschalnego, szczególnie tam na Watykanie, w sercu chrześcijaństwa, gdzie tak niedawno królowała Pachamama, bożek Ziemi. Teraz ta sama Bazylika Świętego Piotra zieje pustką. Czy to nie jest dla nas wymowny znak?
Może więc Pan Bóg w końcu powiedział: „Dość!”?
Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt trwającej sytuacji. Religia katolicka dla wielu również jest czymś magicznym, a Pan Bóg to jedynie ktoś, kto ma za zadanie wyłącznie spełniać ludzkie zachcianki. Mało tego, wiele osób wychodzi z przekonania, że „odklepie sobie paciorek”, bo jeśli „dobra Bozia” naprawdę jest, to na pewno ich natychmiast wysłucha, a jeśli nie, to znaczy, że nie istnieje.
Prawda jest taka, że przez wieki plagi, zarazy, klęski żywiołowe i inne kataklizmy były, są i będą. Jednak przez wieki w takich sytuacjach ludzie się modlili, bili w pierś i przepraszali Boga za swoją podłość i niegodziwość. Dzisiaj większość duchownych – ekspertów od życia duchowego – potrafi jedyne powiedzieć, że Pan Bóg płacze razem z nami i tak naprawdę On nie chce, żeby tak się działo. Współczuje nam i też walczy u naszego boku z zarazą. Czyli co? Pan Bóg nie jest wszechmocny? Przyjdzie do nas jakaś choroba z kosmosu i Pan Bóg jedynie uroni łzę?
Można więc powiedzieć, że łatwo być katolikiem, kiedy wszystko jest w porządku. W związku z tym chciałbym zapytać: jak radzić sobie duchowo z sytuacją, której doświadczamy?
Pierwsza i podstawowa rzecz: musimy żyć w łasce uświęcającej.


Jedyna nadzieja i ratunek jedyny w Jezusie Chrystusie

czwartek, 19 marca 2020

ZAMYŚLENIA PRZED PÓŁNOCĄ



Ks. bp Józef Zawitkowski w homilii pyta:
„_Czy Bóg stworzył koronawirusa?”

Przeczytałem kilka razy tę homilię
wierszem napisaną, pięknie

Piękne słowa:

 „(...) Nie wystarczą poprawne paciorki, litanie i koronki.
Tu trzeba żebrać, tu trzeba krzyczeć i kołatać, żebrać, krzyczeć i kołatać, ale z wiarą ewangelicznej Syrofenicjanki i Kananejki
... ... ... ... ... ... ...
 (...) Dziś bezbożni przejęli rządy nad światem. Usiłują decydować o życiu, o śmierci, o dobrem i złem.”

Też odmawiam różaniec ale wiem
to nie wystarczy.
Więc uciekam aby mnie nie widziano

... Niektórzy jednak są przekonani,
że gdy odmówią przepisowe modlitwy to już są tak doskonali, że
 wprost do nieba

Nie liczę na żadne zasługi
Jestem tylko grzesznikiem.
Wszystko co mam - jest Łaską.

Pani Julia mówi:  paciorki tak, litanie tak, poparte naszym
nawróceniem do Boga, głęboką wiarą i pokorną prośbą.

Więc proszę się nawracać- czas  najwyższy
Dwudziesty  Pierwszy Wiek

Nie wierzę tym co tak mówią
słowa nie przekonają
potrzeba świadectwa.

Pani Irena  mówi .... Tak. Nadszedł czas na zmianę.

Moje dzieciństwo i wczesną młodość przeżywałem na Wileńszczyźnie
(byłym Związku Radzieckim).
Stąd doświadczenia ks. Abpa Lenga są mi bardzo bliskie. Moja wiara nie pochodzi z wyuczenia katechizmu w szkolnej albo katechetycznej ławce ale rodziła się w bardzo trudnych doświadczeniach.
Do pierwszej komunii jechałem furmanką około 50 km. do Lebiediewa.
Czy to kogo interesuje?
A jednak ten czas wspominam jako skarb największy
Więc wkleiłem na swoja stronę FB  wypowiedź ks. Abpa Lenga 
Naraziłem się, bo:
Pan Maciej ostrzega- Przypomnijmy, że ten duchowny ma zakaz wypowiadania się.
...............
Pan Maciej przypomina - Mimo wszystko przestrzegam przed szukaniem inspiracji w słowach człowieka nieposłusznego Kościołowi.

Chyba się naraziłem po raz drugi albo trzeci- Panie Macieju?

Wszędzie obowiązuje poprawność polityczna.
Tak
Trzy Tysiące Lat temu
Żydzi najbardziej uczeni w Sanhedrynie
w trosce o wierność przepisom
orzekli
Jezus Chrystus winien śmierci

Drwale wystrugali z pnia drzewa
tylko belki
reszta – to nasza sprawa.

Pani Irena mówi: -Tak. Nadszedł czas na zmianę.

Północ już się zbliża
Dobranoc

                                                   2020-03-19 22:51:55



środa, 11 marca 2020

KORONAWIRUS -2020

Środa, 11 marca 2020 r. Dosięgła naszą Polskę też zaraza zwana koronawirusem.  Tysiące ustaw,  przepisów jak się zabezpieczyć przed zarazkami. Jak zachowywać się wobec innych. To dobrze, że trzeba często i dokładnie myć ręce -zawsze to robiłem. Z innych źródeł dowiaduję się, że zarazki koronowirusa przenoszone przez chorego mogą w powietrzu być aktywne przez 30 minut.  Dość długi czas by zarazić sporą liczbę. W kościele ogłoszono, że można przyjmować Komunię św. na rękę. Obawiam się, że ci co biorą na rękę świętą Hostię mają o wiele mniej czyste dłonie niż kapłan, który zawsze przed sprawowaniem Eucharystii myje i dezynfekuje dłonie.   Tymczasem w marketach każdy może dowolnie „macać” każdy towar. 

Owszem, koszyki są myte, czy też zdezynfekowane? W innym miejscu  słyszałem, że to wirus „uciekł” z chińskiego laboratorium....
.....”Nie wystarczą Przepisy higieniczne, sanitarne aby zatrzymać epidemię. Potrzeba modlitwy, trzeba nawrócenia´- z homilii ks. Marcina Węcławskiego.
Oto czas wielkiej próby. Tak logicznie wszyscy świat układali. Wystarczyła jedna bakteria i nasze plany i nadzieje wzięły w łeb.


 

środa, 4 marca 2020

Klub „SENIORZY W PODRÓŻY”


Środa, 4 marca 2020 r. – tradycyjnie w pierwszą środę miesiąca (oraz trzecią) Klub ‘SENIORZY W PODRÓŻY” spotyka się  Chorzowskim Centrum Kultury w kinie Grajka na prezentacji filmów o podróżach, ciekawych krajach, niezwykłych miejscach, które warto odwiedzić. Dziś była prezentowana Kanada- drugie pod względem wielkości powierzchni po Rosji. Jest otoczona trzema oceanami. Poza prezentacją filmów są organizowane wycieczki po możliwie najniższych kosztach (na zasadzie wolontariatu) do miast i miejscowości w całym kraju a również i zagranicą. Poza spotkaniami w ChCK seniorzy z kijkami Nordic walking idą do Śląskiego Parku na „marsze rekreacyjne” .  Koordynatorem i organizatorem  jest Irena Puchalska. Na Fb maja ciekawą stronę „SENIORZY W PODRÓŻY”.




wtorek, 3 marca 2020

ARTEFAKTORIUM


WERNISAŻ W CHORZOWSKIEJ GALERII MM
W poniedziałek  2 marca 2020 w Galerii MM wernisaż kolekcji dzieł sztuki „Artefaktorium”. Dzieła wykonane z unikatowego, ręcznie czerpanego papieru. Symbol trwałości ale i ulotności pamięci.  Delikatny i kruchy papier w rękach twórców staje się narzędziem do modyfikacji, tworzenia niepowtarzalnych dzieł, które w konfrontacji z technokracją tworzą unikalne dzieła. Wielowymiarowe dzieła w sposób niezwykły przemawiają, inspirują odbiorcę swoją formą, substancją. Wystawę prezentuje trzech autorów:

Miłosz Horodyski- malarz, grafik, pisarz, reżyser wielu nagradzanych filmów dokumentalnych. Jest absolwentem ASP w  Krakowie. Wykłada Gramatyka obrazu ruchomego. Uczestnik wielu konkursów artystycznych, wystaw indywidualnych i zbiorowych w kraju i zagranicą.

Sylwia Lis-Persona – Absolwentka Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu. Dyplom ASP w Krakowie  Wydz. Malarstwa w pracowni  prof. Andrzeja Bednarczyka. Podwójne wyróżnienie Rady Wydziału Malarstwa ASP w Krakowie. Członek ZPAP. Uczestniczka wielu  wystaw indywidualnych i zbiorowych oraz laureatka szeregu wyróżnień.


Anita Sadlej – Stelmach – Absolwentka ASP  w Warszawie (dyplom z Wyróżnieniem), I nagroda w konkursie na projekt dywanu( Tiska, Francja)  Stypendystka Akademii San Carlos w Meksyku (w pracowni papieru czerpanego i barwienia naturalnego).Uczestniczka wystaw zbiorowych: Międzynarodowe Biennale Artystycznej Tkaniny Lnianej „Z krosna do Krosna”,