wtorek, 18 lipca 2017

ODESZŁA DO PANA BOGA




We czwartek, 29 czerwca pożegnaliśmy ś.p. Ewę Zawadę - najbardziej zaangażowaną w życie parafii św. Ducha w Chorzowie. Przez całe jej życie  głównym celem było aby pomóc innym- szczególnie gdy pracowała w PGM-e. Szczególnie wiele udzielała się w parafii –m/in. w organizowaniu kolonii  charytatywnych  dla dzieci z ubogich rodzin, zimowisk. Od sześciu lat intensywnie opiekowała się mężem Marianem, który po wylewie  pozostał sparaliżowany. 
Była jedną z inicjatorów reaktywizacji w 2014 roku Koła Zw. Górnośląskiego Królewska Huta w Chorzowie. Zaangażowana w życie parafii, opieką nad mężem, którego zawsze , wszędzie woziła na wózku zlekceważyła dolegliwości. Kiedy w końcu zdecydowała pójść do lekarza –było już za późno. Miała 60 lat, odeszła do Pana 25 czerwca 2017r.
Wieczny odpoczynek racz jej dać Panie.


Tekst i zdjęcia
Jan Mieńciuk

sobota, 15 lipca 2017

List od Pani Małgorzaty Todd - "Epoka dezinformacji"


    

 

Szanowni Państwo! 

    Minęły czasy, gdy zwykły lekarz potrafił wyleczyć pacjentów cierpiących na różne choroby. Teraz raczej każdy lekarz, każdego pacjenta, próbuje wyleczyć jedynie z chlesterolu, który niekoniecznie nam w życiu przeszkadza. Podobnie jest i z innymi zawodami, zwłaszcza humanistycznymi, nie poddającymi się ścisłym regułom matematycznym. Obraz bitewny uzupełnia natłok internetowych informacji i dezinformacji. Komu wierzyć?

    Konserwatyści wiedzą, że wierzą. Lewacy wierzą, że wiedzą. Oba te światy są dla siebie nieprzenikalne. Lewactwu prawda nie jest do niczego potrzebna, bo od myślenia jest wierchuszka. Wystarczy przekaz dnia w jedynie słusznych mediach, żeby wiedzieć czego poprawność polityczna dotyczy, co jest aktualnie prawdą, a co nią nie jest.

    Po czym poznaje się lewaka? Po tym samym, po czym poznaje się pijaka. Jeden i drugi bełkocze od rzeczy, z charakterystyczną „logiką”. Od lewaka należącego do nadzwyczajnej kasty gorszego sortu dowiadujemy się, że między muzułmaninem a katolikiem nie ma żadnej różnicy, bo obydwaj wierzą w Boga. Gdyby dodawali jeszcze, że wszyscy mają głowy, a większość po dwie ręce i dwie nogi, to też mieliby rację. Rację, z której nic absolutnie nie wynika, ale nieuświadomiony lud popijający piwko i zagryzający grillem i tak się nie połapie. Można jeszcze dorzucić „autorytetowi moralnemu” jakieś tytuły naukowe i sukces murowany.

 

Pozdrawiam i do następnej soboty

 

Małgorzata Todd

piątek, 14 lipca 2017

UROCZYSTY POGRZEB Ś.P. MATYLDY KUPNY


Jezu, Jezu do mnie przyjdź,
Ach, do serca mego wnijdź!
Przyjacielu czystych dusz,
Niech się z Tobą złączę już!
(Pieśń eucharystyczna)

W czwartek 6 lipca 2017 r. odeszła do Pana ś.p. Matylda Kupny, mama arcybiskupa Józefa Kupnego, metropolity wrocławskiego. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w sobotę 8 lipca w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chorzowie – Batorym. Mszy świętej żałobnej przewodniczył syn zmarłej – Metropolita Wrocławski abp Józef Kupny. Eucharystię celebrowali także Jego Eminencja Kardynał Henryk Gulbinowicz oraz ekscelencje: abp Wacław Depo z archidiecezji częstochowskiej, abp. Ignacy Dec z diecezja świdnickiej, abp Edward Janiak  z diecezji Kaliskiej oraz abp Paweł Stobrawa z Opola, abp Marek Mendyk z Legnicy, bp Andrzej Siemieniewski z Wrocławia, bp Marek Szkudło, bp Adam Wodarczyk z Katowic. Listy kondolencyjne wysłali abp Marek Jędraszewski – Metropolita Krakowski, bp Zbigniew Kiernikowski – ordynariusz Diecezji Legnickiej oraz Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski – bp Artur Giziński. Bp Marek Szkudło odczytał list Metropolity Katowickiego abpa Wiktora Skworca, który będzie sprawował Mszę Świętą trzydziestodniową w intencji zmarłej Matyldy Kupny, w piątek 4 sierpnia 2017 r., o godz. 7.00.
Na uroczystości pogrzebowe przybyło 85 kapłanów, zarówno z archidiecezji Wrocławskiej jak i archidiecezji katowickiej, liczne grono sióstr zakonnych z wielu zgromadzeń. Rycerze Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie towarzyszyli w bólu i modlitwie z ks. abp Józefem, który (od 2009 r.), który jest członkiem Zakonu Bożego Grobu w randze Komandora z Gwiazdą. Przybyły delegacje władz miasta Wrocławia.
Ś. p. Matylda za życia wszystko postawiła na Chrystusa i wiernie trwała w Jego nauczaniu, Miłości swojego Mistrza. Nieustannie się modliła za swoich dzieci, za rodzinę. Nie zrażała się żadnymi trudnościami. Ale po trudnościach przychodziły chwile radości – prymicje kapłańskie syna Józefa, biskupie (4 lutego 2006 r.) oraz nominacja na Metropolitę Wrocławskiego.
Ś.p. Matylda Kupny karmiła się Chlebem Eucharystycznym. Podczas homilii wygłoszonej do zgromadzonych w świątyni biskupów, księży i wiernych ks. Piotr Machoń – Dziekan dekanatu Chorzów – Batory przypomniał, że  ś. p. Matylda miała 87 lat, umierając modliła się słowami pieśni: „-Jezu, Jezu do mnie przyjdź...”. Jezus przyszedł. Przybył Syn z gronem biskupów, kapłanów, rzeszą wiernych.
Na zakończenie Mszy św. Ks. abp Józef dziękując zgromadzonym w świątyni, rodzinie, wiernym, delegacjom z wiązankami kwiatów powiedział, że mama odchodziła z tego świata w Łasce Zmartwychwstania. Powtarzała teksty Mszy św. „...Święty, Święty...”.  Tuż przed śmiercią  Syn, abp Józef udzielił rozgrzeszenia.
W piękne, słoneczne południe liczne grono biskupów, rzesza kapłanów, siostry zakonne, poczty sztandarowe,wierni towarzyszyli w ostatniej drodze do miejsca wiecznego spoczynku
ś. p. Matyldzie.


Tekst i zdjęcia
Jan Mieńciuk

poniedziałek, 10 lipca 2017

POŻEGNANIE ŚP. TADEUSZA KIJONKI



Tadeusz Kijonka - poeta, publicysta, autor utworów scenicznych, społecznik, Ślązak. Największą jego pasją i sukcesem był społeczno - kulturalny miesięcznik „Śląsk”, który założył w 1995 r. W listopadzie skończyłby 81 lat. Od dłuższego czasu ciężko chorował. Leczył się na onkologii w Gliwicach.  Zmarł nad ranem, w piątek 30 czerwca 2017 r.
 Był niezrównanym mistrzem słowa. Pozostawił po sobie wiele wspaniałych zbiorów wierszy, które świadczą o wielkim umiłowaniu słowa, tradycji, poezji polskiej. Zaangażowany w rozwój kultury na Górnym Śląsku, w sprawy śląskie, w budowanie miesięcznika Śląsk. Założyciel i prezes Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego.
We wtorek, 4 lipca w katedrze Chrystusa Króla  w Katowicach ks. abp senior Damian Zimoń w asyście kapłanów przewodniczył mszy św. w intencji śp. Tadeusza - nestora polskiej literatury, poezji.
Homilię do zgromadzonych na smutnej uroczystości wygłosił  ks.  profesor Jerzy Szymik.
Mówiąc o wielkiej wrażliwości śp. Tadeusza na słowo, o Jego zaangażowaniu w życie społeczne. Zwrócił uwagę, że wszyscy tu obecni – przyjaciele Tadeusza, czytelnicy jego utworów tworzymy środowisko ponadprzeciętnie wrażliwe na moc i piękno  SŁOWA - powiedział ks. prof. Jerzy.  Przytoczył słowa prof. zw. dr hab. Mariana Kisiela (obecnego  na uroczystości pogrzebowej), który napisał, że „ że w poezji Kijonki o Bogu mówi się tak, jak powinno: cicho, po ludzku i na miarę własnej wrażliwości”. Swoją postawą dawał lekcję jak należy przeżywać swoją wiarę.  Zawsze gromadził wokół siebie ludzi szukających piękna i dobra - dziś  nas wszystkich zgromadził wokół ołtarza, wokół wiary - powiedział ks. prof. Jerzy.
W słowach pożegnalnych prof. zw. dr hab. Marian Kisiel m.in. powiedział: „...Już nic
nie będzie takie jak było..., Śląska i miłości do Śląska uczyli się od śp. Tadeusza, nawet
Ci co przyjechali tutaj z daleka”.  Prezydent Katowic - Marcin Krupa żegnając śp. Tadeusza wyznał, że jego gorliwość, zaangażowanie w rozwój śląskiej kultury i sztuki nie miały sobie równych.. Na zawsze pozostanie naszych sercach wdzięczna pamięć o człowieku, który jak nikt inny wniósł swoją energię, talent i czas. Zobowiązał się dołożyć wszelkich starań aby jedyne w Polsce pismo „Śląsk” rozwijało się.


Tekst i foto   
Jan Mieńciuk



wtorek, 20 czerwca 2017

XXV PIELGRZYMKA ZWIĄZKU GÓRNOŚLĄSKIEGO DO PIEKAR




W niedzielę, 18 czerwca 2017 r. członkowie kół  Związku Górnośląskiego ze śląskich miast przybyli z pielgrzymką po raz 25.  do Matki Miłości i Sprawiedliwości Społecznej - Śląskiej Gospodyni. O godz. 10:00 przed pomnikiem św. Jana Pawła  II stanęły  poczty sztandarowe, przedstawiciele kół złożyli kwiaty u stóp świętego, który jako biskup, potem kardynał wiele razy pielgrzymował do Piekar Śl., wołał o sprawiedliwość społeczną w trudnych czasach komunistycznych. Następnie pielgrzymi przeszli do Bazyliki aby uczestniczyć w koncelebrowanej mszy św. w intencji Związku Górnośląskiego  pod przewodnictwem kapelana ks. prof. Arkadiusza Wuwera.  Po mszy św. spotkali się w sali konferencyjnej Muzeum Sanktuaryjnego. Prezes Zw. Górnośląskiego  Grzegorz Franki poruszył bardzo istotną sprawę – o przyszłości Związku oraz przyszłości Śląska. Ks prof. Arkadiusz wygłosił konferencję: jak nie zatracić tego, co jest dla nas najważniejsze. Ostatnim, miłym  akcentem pielgrzymki Górnoślązaków było udanie się do ogrodu Aniołów na tzw. śląskie klachy przy kawie i kołoczu.








Jan Mieńciuk

piątek, 16 czerwca 2017

MOTYWY RODZINNE




Czerwiec na Śląsku w bieżącym roku  zaznaczył się wielością i różnorodnością imprez artystycznych. Między innymi  w piątek 9 czerwca w zaadaptowanych na cele kulturalne  pomieszczeniach po byłej kopalni KWK Polska dalej zwanymi „Wieże KWK POLSKA” odbył się wernisaż  malarstwa Pana Michała Kwarciaka. W obrazach artysta  zaprezentował świat wyobrażeń dziecka. Inspiracją bowiem były rozmowy z dziećmi, czytanie bajek –„Sen o lataniu”, dialogi z żoną- „Ulotność”, „Nocna muza”. Obrazy wywołują bardzo wiele pozytywnych emocji, wspomnień o własnym dzieciństwie, marzeniach. Artysta pokazał właśnie to co każdy z nas w dzieciństwie przeżywał- chciał latać balonem, mieć skrzydła Ikara, jak „Calineczka zamknięta w  bąbelku powierza”. Na wernisaż wśród gości, przyszło kilka rodzin z dziećmi. 
 Przybyłych gości, miłośników sztuki malarskiej przywitała Dyrektor CKŚ w Świętochłowicach Justyna Kramarz oraz zaprosiła  koncert  Alicji Olschowsky i jej przyjaciół. Pogoda dopisała, więc goście z rodzinami mogli wysłuchać koncertu na specjalnej  scenie, nad wodą obok szybu kopalni.
 
 
 
       *****
Zaczarowany ogród
                        Nad zaczarowanym jeziorem
Calineczka zamknięta
w bąbelku powietrza

Czajkowski,
łabędzie
Świat -
                        po drugiej stronie
                                                dzieciństwa    

Jan Mieńciuk


środa, 14 czerwca 2017

U PRZYJACIÓŁ


Od dawna wybierałem się z odwiedzinami do moich przyjaciół – Joli i Darka, jednak wciąż coś stało na przeszkodzie. Nareszcie w czerwcową  sobotę znalazłem się na dworcu  Warszawa Zachodnia. Na spotkanie przyjechał Darek. Po ok.40 minutach jazdy samochodem dotarliśmy do uroczego, piętrowego, domku, kilkanaście kilometrów za Warszawą, w Kątach. Gdy wprowadzili się tu z Jolą dom był w  bardzo złym stanie, praktycznie nadawał się do rozbiórki. Ale Darek należy do tych ludzi, którzy łatwo nie ustępują i nie zrażają  się trudnościami. Niezastąpioną pomocą i oparciem była jego małżonka Jola. Zawsze, wszystko robili razem. Byli zdani tylko na siebie. Wspólny trud pozwolił pokonać wszystkie przeciwności.  Było warto- dziś mają piętrowy, drewniany, dom w pięknym uroczysku, niedaleko drogi, kilka kilometrów od Konstancina. Jest to dzielnica prominentów, najbardziej zamożnych ludzi w Warszawie - artystów, aktorów, celebrytów. Przywitała mnie bardzo serdecznie Jola, tak jak wita się rodzonego brata. Zaraz po kolacji pojechaliśmy zwiedzić Konstancin. Znajduje się tu park zdrojowy, oraz tężnia.   Konstancin w tych dniach świętuje 120 lecie swojego istnienia, więc odbywa się tu wiele imprez. W parku zdrojowym, w amfiteatrze występowali znani artyści, m.in. Andrzej Piaseczny. Wróciliśmy tuż przed północą. Mimo, że późno poszliśmy spać, niedzielę rozpoczęliśmy już o 8:30 mszą św. w kościele Wniebowzięcia NMP w Konstancinie. Ze względu na obowiązki Joli i Darka a również i moje plany tuż po obiedzie musiałem wracać do domu. Mimo, że było to krótkie spotkanie, ale jakże miłe, budujące. Było to najmilsze spotkanie w tym roku. Bogu dziękuję za ludzi, przyjaciół, serca otwartość.   
....
Tak nie wiele
nie wiele
wystarczy słońca błysk
serca otwartość
ziemia w słońcu
okrągleją kwiaty.



  
Jan Mieńciuk