Raz gościłem w swoim domu
grono serdecznych przyjaciół
stół suto zastawiony
przy zdrowym trunku
śmiech płynął jak muzyka
było miło i wesoło
Wtem papuga przyleciała
skrzydła nad stołem rozpostarła
i tak nam zaśpiewała
gdzie przyjaciele i wesele
tam się zawsze dobro dzieje
Co tam skrzeczysz żółtodzioba
ja nie dzioba lecz papuga
a że wszystkie mowy znam
to trzy grosze swoje dam.
Jan Mieńciuk

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz