w Parku Róż
jeszcze drzewa
w słońcu marcowym
ogrzewają krwiobieg
naczyń połączonych
seniorzy na
spacerze
strząsają resztki zimy
chłód smutnych dni
młodzi jak
zawsze
niecierpliwie czekają
na wielką miłość
zamiast
wielosłowia
umiłowaną obdarowuje
bukietem kwiatów
tulipany
powiedzą więcej
niż wszystkie słowa
poematy nienapisane
niewiasta
zdumiona
jeszcze nie dowierza
chwili, która trwa
Jakże to tak
Ach — to tak
chwila krótko trwa
popołudniowe
słońce
złoci lica
szczęśliwość
czy oni wiedzą
o tym
że właśnie są szczęśliwi?
07.03.2026 18:32
Jan Mieńciuk
Zdjęcia własne
Geneza wiersza. Jest to zapis autentycznej chwili zdarzeń.
Spotkałem w parku Jak młody człowiek
darował duży bukiet kwiatów, tulipanów dziewczynie. Zrobiłem im zdjęcie. Byli jeszcze bardziej szczęśliwi





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz