Niedzielę 8 marca 2026 r. tradycyjnie rozpocząłem
uroczystą Mszą św. w kościele św. Barbary. Mszę zamówił mój przyjaciel w
intencji Prezydenta Karola Nawrockiego – o błogosławieństwo i potrzebne łaski w
służbie Ojczyźnie. Uważnie obserwuje bowiem to, co dzieje się w naszym kraju:
wielki chaos polityczny oraz widoczną degradację postaw etycznych i moralnych.
Stwierdził jednoznacznie, że żadne nawoływania nie pomogą, nie zmienią. Jedynie
modlitwą.
Nigdy chyba w historii naszej Ojczyzny prezydent
nie był tak oczerniany i opluwany tylko dlatego, że nie daje się wciągnąć w
„matnię” obecnego rządu („…Tusk poradził sobie z poprzednimi prezydentami, ale
z Nawrockim nie…”). Prezydent broni dobra polskich obywateli i dobra Ojczyzny –
aby Polska była Polską wierną Bogu, a chrześcijanie mogli żyć w zgodzie z
sumieniem, prawem naturalnym i Dekalogiem.
W sobotę 7 marca 2026 r. w Krakowie Jarosław
Kaczyński oficjalnie ogłosił, że kandydatem na urząd premiera przed
zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi w 2027 r. ma zostać Przemysław
Czarnek.
Podczas swojego przemówienia nowy kandydat w
mocnych słowach przedstawił ocenę działań obecnego rządu „13 grudnia”,
wskazując, że niewiele robi on – a czasem wręcz nic – dla rozwoju polskiej
gospodarki, biznesu czy szkolnictwa. Jako przykład podał upadek niedawno dobrze
prosperujących firm oraz zmiany w szkołach, takie jak ograniczanie listy lektur
czy rezygnację z prac domowych. Zwrócił również uwagę na – jego zdaniem –
bezkrytyczne przyjmowanie propozycji z Unii Europejskiej, zwłaszcza z Niemiec,
a także na uległość wobec żądań Ukrainy. Były to mocne i krytyczne słowa pod
adresem obecnego rządu.
Po wystąpieniu nowego kandydata na premiera
posypała się lawina krytycznych uwag i ataków ze strony koalicji rządzącej, z
premierem na czele. Z wpisów obecnego premiera i jego środowiska można łatwo
wywnioskować, że zapowiada się bezpardonowa walka polityczna – niemal „na
śmierć i życie”.
Wiele osób będzie słuchało w mediach i czytało w
internecie przekazy, które będą zupełnie inne niż bezpośrednie wypowiedzi
Czarnka.
Aby dobrze zrozumieć nagranie pierwszego
wystąpienia kandydata, musiałem wysłuchać go drugi raz. Owszem – to mocna
wypowiedź. Czy jednak wywoła w polskim społeczeństwie poruszenie i mobilizację?
To pozostaje pytaniem.
Pamiętamy, jak podczas kampanii wyborczej był
atakowany i oczerniany ze wszystkich stron Karol Nawrocki – obecny Prezydent. W
dalszym ciągu jest krytykowany przez rząd, ponieważ wetuje – jego zdaniem –
szkodliwe dla Polski ustawy.
To, że mamy obecnie takiego prezydenta, wynika
nie tylko z mobilizacji wielkiej rzeszy Polaków, lecz także ze spontanicznej
modlitwy wielu katolików oraz z licznych Mszy świętych zamawianych w tej
intencji w wielu kościołach.
Mocne słowa wystąpienia nowego kandydata na
premiera Polski mogą jednak pozostać tylko echem, jeżeli nie będą poparte
etycznymi i moralnymi działaniami wszystkich chrześcijan oraz modlitwą za
Ojczyznę – aby Polska była Polską.
Jan Mieńciuk

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz