poniedziałek, 9 marca 2026

PRZED KAMPANIĄ WYBORCZĄ

 



Niedzielę 8 marca 2026 r. tradycyjnie rozpocząłem uroczystą Mszą św. w kościele św. Barbary. Mszę zamówił mój przyjaciel w intencji Prezydenta Karola Nawrockiego – o błogosławieństwo i potrzebne łaski w służbie Ojczyźnie. Uważnie obserwuje bowiem to, co dzieje się w naszym kraju: wielki chaos polityczny oraz widoczną degradację postaw etycznych i moralnych. Stwierdził jednoznacznie, że żadne nawoływania nie pomogą, nie zmienią. Jedynie modlitwą.

Nigdy chyba w historii naszej Ojczyzny prezydent nie był tak oczerniany i opluwany tylko dlatego, że nie daje się wciągnąć w „matnię” obecnego rządu („…Tusk poradził sobie z poprzednimi prezydentami, ale z Nawrockim nie…”). Prezydent broni dobra polskich obywateli i dobra Ojczyzny – aby Polska była Polską wierną Bogu, a chrześcijanie mogli żyć w zgodzie z sumieniem, prawem naturalnym i Dekalogiem.

W sobotę 7 marca 2026 r. w Krakowie Jarosław Kaczyński oficjalnie ogłosił, że kandydatem na urząd premiera przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi w 2027 r. ma zostać Przemysław Czarnek.

Podczas swojego przemówienia nowy kandydat w mocnych słowach przedstawił ocenę działań obecnego rządu „13 grudnia”, wskazując, że niewiele robi on – a czasem wręcz nic – dla rozwoju polskiej gospodarki, biznesu czy szkolnictwa. Jako przykład podał upadek niedawno dobrze prosperujących firm oraz zmiany w szkołach, takie jak ograniczanie listy lektur czy rezygnację z prac domowych. Zwrócił również uwagę na – jego zdaniem – bezkrytyczne przyjmowanie propozycji z Unii Europejskiej, zwłaszcza z Niemiec, a także na uległość wobec żądań Ukrainy. Były to mocne i krytyczne słowa pod adresem obecnego rządu.

Po wystąpieniu nowego kandydata na premiera posypała się lawina krytycznych uwag i ataków ze strony koalicji rządzącej, z premierem na czele. Z wpisów obecnego premiera i jego środowiska można łatwo wywnioskować, że zapowiada się bezpardonowa walka polityczna – niemal „na śmierć i życie”.

Wiele osób będzie słuchało w mediach i czytało w internecie przekazy, które będą zupełnie inne niż bezpośrednie wypowiedzi Czarnka.

Aby dobrze zrozumieć nagranie pierwszego wystąpienia kandydata, musiałem wysłuchać go drugi raz. Owszem – to mocna wypowiedź. Czy jednak wywoła w polskim społeczeństwie poruszenie i mobilizację? To pozostaje pytaniem.

Pamiętamy, jak podczas kampanii wyborczej był atakowany i oczerniany ze wszystkich stron Karol Nawrocki – obecny Prezydent. W dalszym ciągu jest krytykowany przez rząd, ponieważ wetuje – jego zdaniem – szkodliwe dla Polski ustawy.

To, że mamy obecnie takiego prezydenta, wynika nie tylko z mobilizacji wielkiej rzeszy Polaków, lecz także ze spontanicznej modlitwy wielu katolików oraz z licznych Mszy świętych zamawianych w tej intencji w wielu kościołach.

Mocne słowa wystąpienia nowego kandydata na premiera Polski mogą jednak pozostać tylko echem, jeżeli nie będą poparte etycznymi i moralnymi działaniami wszystkich chrześcijan oraz modlitwą za Ojczyznę – aby Polska była Polską.

Jan Mieńciuk

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz