„Człowiek
odchodzi, ale pozostawione przez niego obrazy potrafią zatrzymać czas.
A wraz z nim świat, który bez artysty
mógłby bezpowrotnie zniknąć.”
W poniedziałek, 2 listopada 2026 roku, w
chorzowskiej Galerii MM odbył się wernisaż niezwykłej wystawy poświęconej
twórczości Piotra Pilawy – malarza śląskich krajobrazów, który 12 czerwca 2025
roku, w wieku 72 lat, odszedł do wieczności.
Pozostawił po sobie niezwykłe obrazy, będące
malarskim zapisem dawnego Śląska. Śląskich placów, bram wejściowych, einfahrtów
– podwórek i zaułków, które niegdyś tętniły życiem. Te pełne uroku płótna
przedstawiają autentyczny świat, w którym żył, dorastał i tworzył artysta.
Świat, który dziś w wielu miejscach można odnaleźć już tylko we wspomnieniach,
starych fotografiach i nielicznych skansenach.
Gołębie, koty, pieski – ale nigdy yorki! –
dopełniały niegdyś ten swojski, śląski krajobraz. Dziś coraz częściej pozostają
jedynie bohaterami opowieści sędziwych babć i dziadków oraz kart śląskich
kronik.
Wystawę otworzyła kierownik Galerii Miejskiej
Galerii Sztuki MM, Aleksandra Rej, która przybliżyła zgromadzonym postać
artysty i jego malarską drogę. Wśród obecnych gości znaleźli się również
dyrektor Chorzowskiego Centrum Kultury Anna Pacyna oraz pełnomocnik Prezydenta
Miasta Chorzowa ds. promocji i kultury Maciej Zieliński.
Szczególnymi gośćmi wernisażu byli najbliżsi
artysty: żona Danuta Pilawa, córka Alina Kucytowska oraz syn Paweł Pilawa,
który podzielił się z odwiedzającymi osobistymi wspomnieniami o ojcu.
Na wystawę przybyło liczne grono przyjaciół,
znajomych i miłośników malarstwa Piotra Pilawy.
Z nostalgią ogląda się te obrazy. Każdy z nich
jest czymś więcej niż tylko malarskim przedstawieniem miejsca czy fragmentu
codzienności. To zatrzymane kadry świata, który odchodzi w przeszłość, ale
dzięki artyście wciąż pozostaje obecny.
Patrząc na te płótna, można niemal usłyszeć gwar
dawnych podwórek, poczuć atmosferę śląskich placów i przywołać obrazy
codziennego życia, które dla wielu z nas są częścią osobistych wspomnień.
Piotr Pilawa potrafił dostrzec piękno tam, gdzie
inni widzieli zwyczajność. Utrwalił je na swoich płótnach, pozostawiając nam
niezwykłe świadectwo minionego czasu.
Dzięki jego obrazom ten świat nie odszedł
całkowicie. Nadal możemy do niego powracać – choćby na chwilę, patrząc na
utrwalone przez artystę piękno.
Tekst i zdjęcia
Jan Mieńciuk






















