
W sobotę, 27 czerwca 2026 roku, Chorzów obchodził wyjątkową rocznicę związaną z początkami swojej historii. Mieszkańcy miasta uczestniczyli w uroczystościach upamiętniających 769. rocznicę nadania wsi Chorzów Zakonowi Bożogrobców z Miechowa.
Z tej okazji w Starochorzowskim Domu Kultury
odbyło się uroczyste spotkanie Dam i Kawalerów Zakonu Rycerskiego Świętego
Grobu Bożego w Jerozolimie.
Przybyłych gości serdecznie powitała Dama Zakonu – Maria Nowak.
Warto przypomnieć, że Zakon Rycerski Świętego
Grobu Bożego w Jerozolimie wywodzi się z czasów pierwszej wyprawy krzyżowej i
został założony około 1099 roku. Jego głównym posłannictwem jest wspieranie
chrześcijan w Ziemi Świętej oraz troska o Bazylikę Grobu Pańskiego w
Jerozolimie.
Do Polski Bożogrobcy zostali sprowadzeni w 1162
roku przez możnowładcę Jaksę Gryfitę, który osadził ich w Miechowie. Natomiast
w 1257 roku książę Władysław Opolski nadał zakonowi wieś Chorzów wraz z prawem
lokacyjnym. Wydarzenie to zapoczątkowało nowy etap w dziejach miejscowości.
Historycy zgodnie podkreślają, że bez działalności Bożogrobców historia
Chorzowa mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej.
Z okazji rocznicy w Starochorzowskim Domu Kultury
odbyła się również konferencja popularnonaukowa poświęcona historii zakonu oraz
jego obecności na ziemi chorzowskiej.
Z kolei dr Adam Lapski, prezes Towarzystwa
Przyjaciół Chorzowa, omówił historię pierwszej wyprawy krzyżowej, narodziny
zakonów rycerskich oraz rolę Bożogrobców w rozwoju Chorzowa.
Po części naukowej uczestnicy uroczystości udali
się do kościoła św. Marii Magdaleny, gdzie została odprawiona uroczysta
Eucharystia pod przewodnictwem biskupa Grzegorza Olszowskiego. Msza Święta była
sprawowana w intencji Zakonu Bożogrobców, miasta Chorzowa oraz parafian z
okazji 769. rocznicy utworzenia parafii.
W homilii, nawiązując do Ewangelii według św.
Mateusza (Mt 8, 5–13), opisującej spotkanie Jezusa z setnikiem, ksiądz biskup
przypomniał słowa:
„Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach
mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie.”
Podkreślił, że w każdej sytuacji życia człowiek
powinien pokładać ufność w Bogu. Chrystus ma moc uzdrawiać nawet tam, gdzie po
ludzku wydaje się, że nie ma już nadziei. Potrzeba jedynie autentycznej wiary i
otwartego serca.
Na zakończenie przypomniał, że wiara jest wielkim
darem i łaską, na którą Bóg oczekuje naszej osobistej odpowiedzi.
Tekst i zdjęcia Jan Mieńciuk















