sobota, 25 kwietnia 2026

PRZESZEDŁ PRZEZ ŻYCIE, DOBRZE CZYNIĄC.




Przeszedł przez życie, dobrze czyniąc.
Zawsze z otwartym sercem służył bliźniemu.

Trwały ślad wyrzeźbił w sercach
każdego napotkanego człowieka.

Roman Liczba, ur. 14 marca 1948 roku w Chorzowie, 17 kwietnia 2026 roku przeszedł do Domu Ojca Niebieskiego, do Królestwa wiecznego światła i radości.

W sobotę, 25 kwietnia, gromadnie przybyli przyjaciele i znajomi, którzy szczelnie wypełnili obszerny kościół św. Jadwigi w Chorzowie aby jeszcze raz okazać wdzięczność za serce, za życzliwość, którą przez całe życie okazywał każdemu napotkanemu człowiekowi.

Mszę Świętą koncelebrowało czterech kapłanów pod przewodnictwem ks. proboszcza Prałata Emanuela Pietrygi.

 

Śp. Roman — polski nauczyciel, publicysta, działacz społeczny i samorządowy —
zawsze służył swoją wiedzą. Był profesorem I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Chorzowie, Chorzowianinem Roku, a także przez prawie dwadzieścia lat
Nadzwyczajnym Szafarzem Komunii Świętej w parafii św. Jadwigi.

Na zakończenie Mszy Świętej ks. proboszcz odczytał list kondolencyjny
ks. bpa Adama Wodarczyka, który był wikariuszem w parafii św. Jadwigi
w latach 1994–1998. Biskup przypomniał o wielkim zaangażowaniu śp. Romana
w życie społeczne i parafialne wspólnoty św. Jadwigi. Zapewnił również o modlitwie
w intencji śp. Romana oraz wszystkich pogrążonych w żałobie.

Śp. Roman w swoim testamencie, (spisanym 14 marca 2017 roku) dziękuje Bogu i rodzicom za życie, za każdego człowieka, którego spotkał na drogach życia. Przeprasza każdego,
kto poczuł się pokrzywdzony, i wszystkim bez reszty wybacza.

Ojcze Nasz
Który Jesteś Miłosierdziem
W Twoim Królestwie Radości
Wieczny odpoczynek
Słudze Twemu Romanowi
Daj.

25 kwietnia 2026
Jan Mieńciuk

piątek, 24 kwietnia 2026

POPOŁUDNIE NA SKAŁCE

 



Piątek, 24 kwietnia 2026 r.
kwitną jabłonie i wiśnie, soczystą zielenią lśni trawa i młode drzewa

Na Skałce jeziorko cicho faluje, bawi się blaskami słońca
jest pusto, brak ptaków

Jeszcze nie tak dawno roiło się tu od kaczek
i białych łabędzi

Kilka młodych matek w wózkach kołysze
swoje najmilsze niemowlęta

Seniorzy na ławkach strzepują pozostałości chłodu
oczekując na ciepło lata

 

Przy karmniku dla ptaków dziewczynka
zamiast rurki z kremem albo lodów
kupuje ziarenka

Gołębie z radością uważnie patrzą na jej otwarte dłonie
ufnie siadają, jakby z wdzięcznością

Taka niezwykła chwila radości
bez krzyku, wielkich uniesień

Piękno i dobro nie krzyczy
jest zawsze ciche i skromne

Wszelkie dobro które człowiek czyni
z serca dla drugiej osoby, nawet  ptakom
zawsze powróci

Słońce chyli się ku zachodowi
granatowieje niebo

Matki pchają wózki, szczęśliwe
ich najmłodsze radości słodko śpią
nasycone wiosennym powietrzem

24.04.2026 19:10
Jan Mieńciuk





czwartek, 23 kwietnia 2026

Kolejny dzień

 



Czwartek kwietniowy, 23 kwietnia 2026 r.
Ogród Biblijny przy św. Jadwidze - rozkwita Rajska Jabłoń’
święto Patrona Polski, świętego Wojciecha.

Jego serce ogniem nieugaszonym dla Chrystusa płonęło,
aby lud pogański nawrócić życie poświęcił,
przed Oblicze Boga biedny lud doprowadził
.

Jak przed wiekami, tak i dziś nasza Ojczyzna — Polska trzeciego tysiąclecia,
naród zniewolony nowomodami, szuka drogi do Prawdy i Sprawiedliwości.

Święty Wojciechu, za naszą Ojczyzną
u Boga wstawiaj się.

Podczas mszy porannej w kościele św. Jadwigi
modliłem się za naszą Ojczyznę.

Czas, w którym żyjemy, jest niezwykle trudny,
niepewny jutra — każdy dzień.

Cisza zbyt wielka, tak mało śpiewu ptaków w ogrodach.
Niepokój w sercach.

Chorzowskie Centrum Kultury
cykliczne spotkanie Młodzieży Trzeciego Pokolenia.

Forum dyskusyjne —sprawy ważne do omówienia.
Chorzów się wyludnia, estakada wciąż zamknięta.
Radni miasta na wszystko mają wytłumaczenie.

Ilonka przypomniała:-  mimo wszystko najważniejsze
trzeba kochać życie takie, jakie jest.

Innego życia nikt już nie będzie miał.
Nasze teraz — Boga Dar.

Wszystko przeminie —
tylko Miłość
przekroczy bramy czasu.

Cisza wieczoru, niebo granatowe
Ojcze Który Jesteś
zmęczonym powiekom sen dobry daj.



23.04.2026 20:39
Jan Mieńciuk

środa, 22 kwietnia 2026

KAŻDY DZIEŃ



Jest inny. Tylko nam się wydaje, że nic nowego się nie dzieje.
Wiele zdarzeń podobnych powraca każdego dnia — a jednak każde jest inne.

Tradycyjnie rozpocząłem dzień znakiem krzyża i modlitwą.
Eucharystia w kościele św. Floriana.

Jeszcze jedna korekta protezy zębowej — tym razem w gabinecie protetyka.
Niewiele podszlifował, ale już nie uwiera w dziąsło.

Szaleje wiosna. Kwitną drzewa.
Bielą się czeremchy na tle błękitnego nieba.

Taka codzienność — niepowtarzalny urok poezji życia.

Wydrukowałem kilka egzemplarzy nowej książki o kraju mojego dzieciństwa.
Często powracam do minionych lat — do Wileńszczyzny.
Tam wszystko się zaczęło.
Książce nadałem tytuł: „Historia cierniem pisana”.

Dzień przeminął. Zgasły ostatnie blaski.
Na granatowym niebie gwiazdozbiory mrużą oczy.

Wielki Wóz wiezie nowe sny
i nadzieję, że jutro będzie dobrym dniem.

Jeszcze tylko modlitwa do Matki Bożej —
najprostszym słowem proszę o opiekę
na spokojny sen.

22.04.2026 21:01
Jan Mieńciuk

wtorek, 21 kwietnia 2026

OGRÓD BIBLIJNY

 



Rajskie drzewo
zakwita pierwsze


najwcześniej rodzi się
pragnienie poznania


co jest dobre
a co tylko takim się wydaje


człowiek
wiedziony ciekawością
spragniony świata


ten owoc nie nasyca


rodzi głód nieugaszony


Bóg mówi do Adama


owoc kusi wyglądem
on nie karmi
prowadzi dalej niż wolno tobie iść


niewiasta
zajęta własnym zachwytem
nie słyszy


w źrenicy węża
fałszywy błysk obietnicy


syk
brzmi jak prawda


drzewo poznania


piękne dla oczu
miękkie dla ust


słodycz staje się
goryczą na każdy dzień


niewiasta zrywa owoc

smak ekstazy uniesień


podaje mężczyźnie


Adam próbuje


i oto nie tylko dobro
widzi zniewolenie obłudę i zło


świat pęka

rodzą się demony centaury, lęk
chce się ukryć

biegnie w krzew ciernisty
zakryć nagość

gdzie jesteś Adamie

woła Bóg.


Ogród Biblijny przy kościele św. Jadwigi w Chorzowie.
Wtorek, 21 kwietnia 2026r. 07:45
Jan Mieńciuk

 

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

ZAUFAJ BOGU



Nie dziw się

miłość boli

Bóg nie przychodzi
niezauważony

kto kocha
zawsze doświadcza

łza umywa źrenicę

świat jest prawdą
ludzie
pragną miłości
serca

Jan Mieńciuk

niedziela, 19 kwietnia 2026

POEZJA TRWA

 


W sobotnie, słoneczne, wiosenne przedpołudnie, 18 kwietnia 2026 roku, w chorzowskiej Galerii MM odbyło się kolejne spotkanie z poezją — wydarzenie spokojne w formie, a zarazem nasycone znaczeniem.


Tym razem bohaterami byli Teresa Tymoszuk oraz Andrzej Sodowski — dwoje autorów, którzy swoje życie opowiadają wierszem. Ich głosy różniły się tonem, lecz spotykały w jednym miejscu: w uważności na czas, który minął, i na to, co z niego pozostało.

Teresa Tymoszuk zatrzymywała w słowach zachwyt nad światem — krajobrazem, kwiatami, chwilą światła. A jednocześnie, niemal mimochodem, odsłaniała ślady trudnych doświadczeń, jakby wpisane głęboko, lecz nie domagające się już nazwania. Jej poezja pozostaje zapisem wrażliwości — cichym, ale trwałym.

Andrzej Sodowski powracał do lat dzieciństwa i młodości, do chorzowskiej codzienności, która z perspektywy czasu nabiera innego znaczenia. W jego wierszach obecna jest prostota — świadoma, oczyszczona z patosu — i wdzięczność, która nie potrzebuje podkreśleń.

Było to spotkanie nie tylko z poezją, lecz także z pamięcią i doświadczeniem. Z życiem opowiedzianym tak, jak potrafi się je opowiedzieć dopiero po latach — spokojnie, bez pośpiechu, z wewnętrzną zgodą.


 

Szaleje wiosna

kwitną drzewa
światło rozchyla płatki dnia
ptaki zapisują powietrze głosem

pszczoły unoszą złoto chwili

nagle

wiadomo
że poezja nie rodzi się ze słów

lecz z tego
co pozostaje

po przeżyciu

z ciszy
która nie potrzebuje tłumaczenia

z dłoni
które pamiętają więcej niż zdania

z oczu
w których czas nie przemija

poezja nie mówi

poezja trwa

wiosna powraca

zawsze jest
 pierwsza


Sobota, 18 kwietnia 2026r.
Jan Mieńciuik