Niedziela, 27 czerwca 2021 r. Słoneczny poranek. Przez uchylone okno dobiega radosny trel ptaków, dobiega odgłos bicia dzwonów z sąsiedniej parafii. Za chwilę donioślejsze bicie dzwonów z pobliskiego kościoła naszej parafii. Jak zwykle idę na pierwszą mszę św., tj. na godz. 7. Śniadanie po przyjściu z kościoła. Nie ma zbyt wielkiego upału. Jadę więc autobusem do Parku Śląskiego. Idę od żyrafy przez sporą część parku obok kanału i jeziora, skansenu do parku Redena. Po drodze w jednej z budek gastronomicznych chcę kupić suchego gofra. Pani na stoisku mówi, że kosztuje 10 zł. Zrezygnowałem. Ta pandemia niektórym uderza do głowy. Zresztą bynajmniej nie jestem głodny. Chciałem tylko wypróbować smaki. Z rynku już podjechałem kawałem do domu. Ta cała wyprawa zabrała mi prawie trzy godziny. Pod wieczór odwiedził mnie Piotr. Ma ciężki stan nerwicy.
Z powodowało to, że przyplątały się inne choroby. Opowiedział o wszystkich problemach. Nie wiele mogłem pomóc. Wysłuchałem oraz zaproponowałem, że zawsze może przyjść. Jeżeli będę mógł w czymś pomóc. Piotr uspokojony poszedł do domu.
W pewnym momencie odniosłem wrażenie, że jego obecne problemy są bardzo podobne do tych, które przeżywałem będąc w jego wieku, może nawet większe.
Zbliża się dzień moich 70 urodzin. Czas aby zrobić analizę przeżytych lat- wzlotów i upadków, zrobić rachunek sumienia.
*****
Ludzie trzeciego tysiąclecia
kulturalni, wykształceni
żyją według schematów
ram ściśle określonych
w klatce swoich racji
nie zobaczą potrzeb drugiego.
We wtorek 25 maja 2021r. na skwerze u zbiegu ulic Stefana Batorego i Jubileuszowej w Chorzowie Batorym, miejscu gdzie podczas II wojny światowej znajdował się niemiecki podobóz przymusowej pracy Bismarckhűtte został odsłonięty monumentalny pomnik- dłoń związana drutem kolczastym- rzeźba Tomasza Wenklara. Pomnik poświęcony ofiarom okupacji niemieckiej oraz totalitaryzmu komunistycznego. Tego dnia w 1954 roku z rąk bezpieki komunistycznej został zamordowany Witold Pilecki – rotmistrz kawalerii Wojska Polskiego, współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej, żołnierz Armii Krajowej. Pomnik ufundowany przez Urząd Miasta Chorzów oraz Instytut Pamięci Narodowej. W uroczystości wzięli udział władze Miasta Chorzowa z Prezydentem Andrzejem Kotala na czele, przedstawiciele woj. Śląskiego, dyrektorzy szkół, urzędów, muzeów, pracownicy instytucji kulturalnych, oświatowych, harcerze chorągwi chorzowskiej oraz weterani Armii Krajowej Przybył Dyrektor katowickiego Oddziału IPN Andrzej Sznajder. Odsłonięcia dokonał syn Witolda, Pan Andrzej Pilecki. Podczas uroczystości przypomniano życiorys Rotmistrza Witolda. Obecni na uroczystości kapłani kościoła katolickiego, ewangelickiego, wyznania żydowskiego odmówili modlitwę o pokój i jedność. Na zakończenie dr Jacek Kurek w podsumowaniu uroczystości zwrócił uwagę, że dzisiejszy deszcz w sposób niezwykły wpisuje się w tę uroczystość. Deszcz-nadmiar deszczu jest zagrożeniem życia. Ale deszcz jest życiodajny bo bez deszczu nie ma życia. Potrzebna jest harmonia.
Uroczystości towarzyszyła wystawa fotografii Macieja Niesłonego. W tych fotografiach mówi prawdę o człowieku. Zbiór zdjęć pokazuje osoby, które przeżyły obozy niemieckie oraz represje systemu komunistycznego.
W środę 5 maja 2021 r. w siedzibie Zarządu spotkali się członkowie Zarządu Stowarzyszenia Seniorów dla Chorzowa i Śląska celem omówienia oraz ustalenia harmonogramu gościny seniorów przybyłych z Włoch oraz Litwy, którzy w ramach programu Erasmus+ odwiedzą nasze stowarzyszenie w dniach 29 maja do 5 czerwca 2021 r. Omówiono miejsca i obiekty zabytkowe na Śląsku zasługujące na szczególna uwagę, które zostaną pokazane naszym miłym gościom.
Sobota, Święto Józefa Robotnika 2021r, 100 rocznica III
Powstania Śląskiego. Nie ma już weteranów. Śpią wiecznym snem sprawiedliwych.
Pozostali wnukowie i prawnukowie oraz ci, którym droga śląska mała Ojczyzna. W
Katowicach Bogucicach niedaleko Sanktuarium Matki Bożej Boguckiej znajduje się
obelisk poświęcony poległym bohaterom powstań śląskich w latach 1919, 1 920,
1921 Powstańców Śląskich oraz 1939-1945 oraz ofiar II Wojny Światowej- Żołnierzom Wyklętym. Po wyświęceniu podczas uroczystej
Mszy św. w Sanktuarium M.B. Boguckiej poczet sztandarowy przeszedł przed
obelisk oddać hołd poległym oraz zapalono znicze.
Psalm27 :
8 4 O Tobie mówi moje serce: «Szukaj Jego oblicza!»
Szukam, o Panie, Twojego oblicza;
9 swego oblicza nie zakrywaj przede mną,
*****
Jakże ja mały człowieczek mogę tak mówić
Kiedy oblicze moje zasłaniam.....
przed Tobą Panie
Ty znasz każdego po imieniu.
Wiem- przenikasz wszelkie zasłony
choćbym się schował najgłębiej
osłonił murem największym.
Ty Panie dostrzeżesz mnie.
Ale dałeś wolą wolę
abym stał przed Tobą w prawdzie.
Trzeba abym przed
Tobą
Panie odsłonił swoją twarz.
Panie! Co mam czynić?
Rządzący każą twarz zasłaniać
Hierarchowie wtórują
Trzeba tak dla dobra ogółu.
Epidemia się nie zmniejsza
tylko czasem więcej, czasem mniej
jak fale na morzu lub piasek na pustyni
ludzkich serc.
Panie nie zasłaniaj
Swojej Twarzy
zobacz udrękę, szaty potargane.
Pan mi odpowie
Znam Twoje imię
każdego znam imię
twoje oblicze mówi o twoim imieniu.
Każdy ma inne oblicze
wszyscy zasłoniliście swoje twarze
jesteście sobie podobni.
Kto ma odwagę – swoją twarz odsłoni
sercem skruszonym przyzna do swojej małości
wysłucham, z prochu podniosę
dam nową szatę.
Jan Mieńciuk
Sobota, 24 kwietnia 2021 r. 19:27:02
19 lipca 2020, 18:00–19:30
Najbardziej
znaną epidemią w dziejach Tarnowskie Góry wciąż pozostaje ta, która wybuchła w
1676 r. Nie była jednak ani pierwszą, ani ostatnią. Trudno nawet stwierdzić czy
była najgroźniejszą ze wszystkich, które na przestrzeni dziejów nawiedziły
miasto. Pozostała w pamięci ze względu na towarzyszącą jej tradycję
pielgrzymkową. Ustąpienie epidemii wiązano bowiem z procesją błagalną, którą
tarnogórzanie odbyli za namową miejscowych jezuitów do Piekar. Pielgrzymki dziękczynne
zobowiązano się powtarzać co roku i zwyczaj ten – co zasługuje na szczególną
uwagę – przetrwał do czasów współczesnych. Zjawisko to jawi się jeszcze
ciekawiej, gdy spojrzy się na jego genezę na tle sytuacji wyznaniowej na Górnym
Śląsku w XVII w., a był to czas konfesyjnych sporów i rywalizacji katolików z
protestantami, ale także konfliktów wewnętrznych w samym Kościele katolickim.
Dzieje pielgrzymki sięgają 1676r., kiedy to w Tarnowskich Górach wybuchła groźna, dziesiątkująca ludność, zaraza. Obecni w mieście jezuici, kiedy zawiodły różne metody leczenia, nakłonili mieszkańców do błagalnej pielgrzymki do Piekar, gdzie znajdował się słynący cudami obraz Matki Bożej.
*** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** ***
Początki pieszej pielgrzymki warszawskiej.
Zachowało się na Jasnej Górze złożone przy tej okazji wielkie wotum miasta
Warszawy z datą 2 VII 1711 r. wpisane do księgi rejestrującej wota na Jasnej
Górze pod datą 14 VII 1711 r.
Można powiedzieć więcej że ten akt religijny z 1711 roku, stał się początkiem
nie tylko kultu, ale w pewnym sensie również instytucji religijnej określanej
dziś jako Piesza Pielgrzymka Warszawska na Jasną Górę. Obecne, coroczne
pielgrzymki zarówno w programach organizatorów /a jest to ciągle kościół
Paulinów w Warszawie/ jak i w świadomości uczestników, stanowią nie tylko
kontynuację i wypełnienie tamtego pierwszego zbiorowego pielgrzymowania w
imieniu Warszawy, lecz stapiają się i identyfikują z nim....
Więcej na stronie:
http://jasnagora.com/wydarzenie-3027
- Początki pieszej pielgrzymki warszawskiej.
*** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** ***
Oto
mamy XXI Wiek. Człowiek uwierzył w logikę swojego rozumu. Tworzy sztuczną
inteligencję, buduje statki międzygwiezdne. Logicznie wszystko wytłumaczył.
Wytłumaczył, że Bóg nie jest potrzebny do szczęścia, dekalog przeszkadza w
rozwoju, postępie nauki. Tymczasem nie potrafi się uchronić przed nanocząstką.
Szuka winnych zarazie, ratunek widzi w maseczkach, izolacji od innych, myśleniu
tylko o sobie.
A
gdyby tak wzorem naszych praojców wyjść ze swoich domów do miejsc uświęconych
modlitwą i ofiarą – Częstochowa, Piekary, Ludźmierz, Zebrzydowice. Niechaj hierarchowie wyjdą ze swoich apartamentów,
proboszczowie z kościołów. Niech wyjdą w jednym czasie, godzinie i minucie,
niech nie boją się trudu, ośmieszenia. Już tyle było „mądrych” kazań o
potrzebie nawrócenia, tylko nic z tego nie wynika, ciągle brak świadectwa.
Jan Mieńciuk
„Idźcie
już stąd na ulice
na
place waszych miast ”
https://www.youtube.com/watch?v=oRu4uaGr6OA