Pod moim blokiem znajduje się niewielki plac zabaw – huśtawka i piaskownica. Wokół rozciąga się trawnik, który tego lata zakwitł polnymi kwiatami. Wygląda jak różnobarwny, kwietny kobierzec.
W wielu miejscach podobne łąki zostały już
wykoszone. Zapewne i tutaj wkrótce przyjdą „kosiarze”, a ten barwny dywan
zniknie pod ostrzami kosiarek. Wczoraj, przechodząc obok tego małego cudu
natury, zatrzymałem się na chwilę. Zrobiłem kilka zdjęć i napisałem ten wiersz.
Można przejść
wiele dróg,
zwiedzić dalekie kraje
i nie dostrzec
tego, co ważne,
najważniejsze.
A przecież tak niewiele trzeba —
wystarczy się pochylić,
zobaczyć piękno polnych kwiatów,
taniec pszczoły po płatkach.
I nagle świat
staje się większy
od najdalszych podróży.
25.07.2026
Jan Mieńciuk



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz