Z Ewangelii
według św. Mateusza (7,21)
Kto pełni wolę mojego Ojca,
wejdzie do królestwa niebieskiego.
Przy kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi
Panny w Katowicach odbywają się cykliczne spotkania Katolickiego Stowarzyszenia
Kolejarzy Polskich – Koło Katowice. Założycielem stowarzyszenia był w 1988 roku
Piotr Skupiewski, maszynista pracujący na PKP w DOKP Katowice. Był on również
pierwszym prezesem stowarzyszenia – człowiekiem niezwykle dynamicznym, zawsze
pełnym niekonwencjonalnych pomysłów.
Od samego początku powstania Niezależnego Związku
Zawodowego „Solidarność” był mocno zaangażowany w jego rozwój w latach
1981–1991. Miał specyficzny sposób bycia, ale swoją osobowością gromadził wokół
siebie wielu życzliwych ludzi. Niektórym jednak taka bezpretensjonalna postawa
przeszkadzała. Doprowadzono więc do zmian personalnych. Prezeską została inna
osoba, również pracująca wówczas w DOKP Katowice. Nie przyniosło to jednak
ożywienia w działalności stowarzyszenia.
Osoby zajmujące wysokie stanowiska – zarówno w
związkach zawodowych, jak i w KSKP – często mówiły o wartościach, o Bogu, o
Ewangelii, a jednocześnie własne sprawy, prestiż i osobiste ambicje stawiały na
pierwszym miejscu.
W tym czasie na kolei systematycznie następowały
wielkie, nieodwracalne zmiany. Pierwszą z nich – jak pamiętam – było usunięcie
orzełka z czapki kolejarza. Później Polskie Koleje Państwowe zaczęły dzielić
się na poszczególne spółki, takie jak Przewozy Regionalne, Polskie Linie
Kolejowe, Cargo, a następnie kolejne podmioty.
Kiedyś kolejarz szedł do służby. Po tych
reorganizacjach przychodził już tylko do pracy.
Smutne jest to, że inicjatorami tych zmian byli
często ludzie z dyrektorskimi czy generalskimi szlifami, którzy podczas
uroczystości państwowych i religijnych stali w pierwszych szeregach oraz
zajmowali pierwsze ławki w świątyniach. Jednocześnie innych oceniali z pozycji
własnego stanowiska. Niestety, tak dzieje się do dziś.
Wielu mówi o wartościach, o potrzebie przemiany,
o Bogu, a w rzeczywistości myśli przede wszystkim o sobie, własnych korzyściach
i prestiżu.
Przez pewien czas Katolickie Stowarzyszenie
Kolejarzy Polskich prężnie się rozwijało i angażowało wielu młodych ludzi.
Najbardziej aktywne były osoby zatrudnione na najniższych stanowiskach
zawodowych.
W 2006 roku firma Newag w Nowym Sączu zbudowała
Pociąg Papieski. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był ksiądz Ryszard Marciniak.
Był to wyraz wdzięczności kolejarzy za pontyfikat Jan Paweł II. Pociąg został
uroczyście zainaugurowany 31 maja 2006 roku w Krakowie.
Do dziś kursuje po liniach Polskich Kolei
Państwowych. Był między innymi na Śląsku, w Katowicach, przewożąc pielgrzymów
do Matki Bożej Piekarskiej.
Słowa: „Kolejarze! Nie dajcie się podzielić.
Bądźcie zjednoczeni” to cytat z apelu papieża Jan Paweł II podczas pielgrzymki
do naszej Ojczyzny skierowanego do polskich kolejarzy, często przypominany w
kontekście jego nauczania o solidarności i jedności zawodowej.
Kolejarze jednak – niestety – podzielili się.
W poniedziałek, 27 kwietnia, w kaplicy przy
kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Katowicach spotkali
się członkowie katowickiego Koła KSKP na comiesięcznym spotkaniu z
duszpasterzem kolejarzy okręgu katowickiego, księdzem prałatem Andrzejem
Suchoniem, proboszczem tutejszej parafii. Uczestniczyli we Mszy Świętej
sprawowanej w intencji kolejarzy, a szczególnie członków katowickiego koła.
Podczas homilii ksiądz nawiązał do Ewangelii o
Dobrym Pasterzu, którego owce słuchają, rozpoznając Jego głos. Za obcym głosem
nie pójdą. Nie wystarczy zmienić ubiór czy szaty – owce zawsze rozpoznają głos
swojego Pasterza.
Niestety, we współczesnym świecie pełnym
zawirowań, chaosu i medialnego szumu coraz trudniej rozpoznać, który głos jest
prawdziwy, a który jedynie zwodzi i mami.
Z licznego niegdyś Koła KSKP okręgu katowickiego
pozostała dziś niewielka grupa. Ci, którzy kiedyś byli czynni zawodowo, a dziś
są emerytami, starają się trwać według dawnych zasad. Wyciszyli się, mniej
dbają o pozory i własny wizerunek.
Tylko Piotruś – jak przed laty – pozostaje zawsze
aktywny, pełen energii i niekonwencjonalnych pomysłów. To, co jest w nim
szczególne, to fakt, że nigdy się nie wywyższa, lecz zawsze potrafi zejść do
poziomu swojego rozmówcy.
JESTEŚMY WSZYSCY MŁODZIEŻĄ TRZECIEGO POKOLENIA.
Po Mszy Świętej koniecznie trzeba było zrobić
wspólne zdjęcie z księdzem Andrzejem przed ołtarzem pięknej kaplicy. Potem
jeszcze krótkie spotkanie w salce przy kawie i ciastku, chwila rozmowy i
wspomnień. Dołączył nawet Piotrek, który nadal – pełen energii i zapału –
działa społecznie i zawsze ma tysiące spraw do załatwienia, potrzebnych
drugiemu człowiekowi.
Historia Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy
Polskich pozostawiła wyraźny ślad w dziejach polskiej kolei. Sądzę, że
powinienem wrócić do archiwalnych artykułów, odświeżyć pamięć i jeszcze raz
opowiedzieć o tym, co było, co trwa i co
przemija.
Wtorek, 28 kwietnia 2026
Tekst i zdjęcia
Jan Mieńciuk







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz