wtorek, 28 kwietnia 2026

KOLEJARZE

 




Z Ewangelii według św. Mateusza (7,21)
Kto pełni wolę mojego Ojca,
wejdzie do królestwa niebieskiego.


Przy kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Katowicach odbywają się cykliczne spotkania Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich – Koło Katowice. Założycielem stowarzyszenia był w 1988 roku Piotr Skupiewski, maszynista pracujący na PKP w DOKP Katowice. Był on również pierwszym prezesem stowarzyszenia – człowiekiem niezwykle dynamicznym, zawsze pełnym niekonwencjonalnych pomysłów.

Od samego początku powstania Niezależnego Związku Zawodowego „Solidarność” był mocno zaangażowany w jego rozwój w latach 1981–1991. Miał specyficzny sposób bycia, ale swoją osobowością gromadził wokół siebie wielu życzliwych ludzi. Niektórym jednak taka bezpretensjonalna postawa przeszkadzała. Doprowadzono więc do zmian personalnych. Prezeską została inna osoba, również pracująca wówczas w DOKP Katowice. Nie przyniosło to jednak ożywienia w działalności stowarzyszenia.

Osoby zajmujące wysokie stanowiska – zarówno w związkach zawodowych, jak i w KSKP – często mówiły o wartościach, o Bogu, o Ewangelii, a jednocześnie własne sprawy, prestiż i osobiste ambicje stawiały na pierwszym miejscu.

W tym czasie na kolei systematycznie następowały wielkie, nieodwracalne zmiany. Pierwszą z nich – jak pamiętam – było usunięcie orzełka z czapki kolejarza. Później Polskie Koleje Państwowe zaczęły dzielić się na poszczególne spółki, takie jak Przewozy Regionalne, Polskie Linie Kolejowe, Cargo, a następnie kolejne podmioty.

Kiedyś kolejarz szedł do służby. Po tych reorganizacjach przychodził już tylko do pracy.

Smutne jest to, że inicjatorami tych zmian byli często ludzie z dyrektorskimi czy generalskimi szlifami, którzy podczas uroczystości państwowych i religijnych stali w pierwszych szeregach oraz zajmowali pierwsze ławki w świątyniach. Jednocześnie innych oceniali z pozycji własnego stanowiska. Niestety, tak dzieje się do dziś.

Wielu mówi o wartościach, o potrzebie przemiany, o Bogu, a w rzeczywistości myśli przede wszystkim o sobie, własnych korzyściach i prestiżu.

Przez pewien czas Katolickie Stowarzyszenie Kolejarzy Polskich prężnie się rozwijało i angażowało wielu młodych ludzi. Najbardziej aktywne były osoby zatrudnione na najniższych stanowiskach zawodowych.


W 2006 roku firma Newag w Nowym Sączu zbudowała Pociąg Papieski. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był ksiądz Ryszard Marciniak. Był to wyraz wdzięczności kolejarzy za pontyfikat Jan Paweł II. Pociąg został uroczyście zainaugurowany 31 maja 2006 roku w Krakowie.

Do dziś kursuje po liniach Polskich Kolei Państwowych. Był między innymi na Śląsku, w Katowicach, przewożąc pielgrzymów do Matki Bożej Piekarskiej.

Słowa: „Kolejarze! Nie dajcie się podzielić. Bądźcie zjednoczeni” to cytat z apelu papieża Jan Paweł II podczas pielgrzymki do naszej Ojczyzny skierowanego do polskich kolejarzy, często przypominany w kontekście jego nauczania o solidarności i jedności zawodowej.

Kolejarze jednak – niestety – podzielili się.

W poniedziałek, 27 kwietnia, w kaplicy przy kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Katowicach spotkali się członkowie katowickiego Koła KSKP na comiesięcznym spotkaniu z duszpasterzem kolejarzy okręgu katowickiego, księdzem prałatem Andrzejem Suchoniem, proboszczem tutejszej parafii. Uczestniczyli we Mszy Świętej sprawowanej w intencji kolejarzy, a szczególnie członków katowickiego koła.

Podczas homilii ksiądz nawiązał do Ewangelii o Dobrym Pasterzu, którego owce słuchają, rozpoznając Jego głos. Za obcym głosem nie pójdą. Nie wystarczy zmienić ubiór czy szaty – owce zawsze rozpoznają głos swojego Pasterza.

Niestety, we współczesnym świecie pełnym zawirowań, chaosu i medialnego szumu coraz trudniej rozpoznać, który głos jest prawdziwy, a który jedynie zwodzi i mami.

Z licznego niegdyś Koła KSKP okręgu katowickiego pozostała dziś niewielka grupa. Ci, którzy kiedyś byli czynni zawodowo, a dziś są emerytami, starają się trwać według dawnych zasad. Wyciszyli się, mniej dbają o pozory i własny wizerunek.

 

Tylko Piotruś – jak przed laty – pozostaje zawsze aktywny, pełen energii i niekonwencjonalnych pomysłów. To, co jest w nim szczególne, to fakt, że nigdy się nie wywyższa, lecz zawsze potrafi zejść do poziomu swojego rozmówcy.

JESTEŚMY WSZYSCY MŁODZIEŻĄ TRZECIEGO POKOLENIA.

Po Mszy Świętej koniecznie trzeba było zrobić wspólne zdjęcie z księdzem Andrzejem przed ołtarzem pięknej kaplicy. Potem jeszcze krótkie spotkanie w salce przy kawie i ciastku, chwila rozmowy i wspomnień. Dołączył nawet Piotrek, który nadal – pełen energii i zapału – działa społecznie i zawsze ma tysiące spraw do załatwienia, potrzebnych drugiemu człowiekowi.

Historia Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich pozostawiła wyraźny ślad w dziejach polskiej kolei. Sądzę, że powinienem wrócić do archiwalnych artykułów, odświeżyć pamięć i jeszcze raz opowiedzieć o tym, co było, co trwa  i co przemija.


Wtorek, 28 kwietnia 2026
Tekst i zdjęcia
Jan Mieńciuk

 

 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz