środa, 22 kwietnia 2026

KAŻDY DZIEŃ



Jest inny. Tylko nam się wydaje, że nic nowego się nie dzieje.
Wiele zdarzeń podobnych powraca każdego dnia — a jednak każde jest inne.

Tradycyjnie rozpocząłem dzień znakiem krzyża i modlitwą.
Eucharystia w kościele św. Floriana.

Jeszcze jedna korekta protezy zębowej — tym razem w gabinecie protetyka.
Niewiele podszlifował, ale już nie uwiera w dziąsło.

Szaleje wiosna. Kwitną drzewa.
Bielą się czeremchy na tle błękitnego nieba.

Taka codzienność — niepowtarzalny urok poezji życia.

Wydrukowałem kilka egzemplarzy nowej książki o kraju mojego dzieciństwa.
Często powracam do minionych lat — do Wileńszczyzny.
Tam wszystko się zaczęło.
Książce nadałem tytuł: „Historia cierniem pisana”.

Dzień przeminął. Zgasły ostatnie blaski.
Na granatowym niebie gwiazdozbiory mrużą oczy.

Wielki Wóz wiezie nowe sny
i nadzieję, że jutro będzie dobrym dniem.

Jeszcze tylko modlitwa do Matki Bożej —
najprostszym słowem proszę o opiekę
na spokojny sen.

22.04.2026 21:01
Jan Mieńciuk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz