wtorek, 29 września 2026

KONCERT DZIĘKCZYNNY ZA DAR UZDROWIENIA

 



W niedzielę 27 września 2026 roku w kościele pw. św. Józefa Robotnika w Świętochłowicach-Zgodzie, po Mszy Świętej, odbył się uroczysty koncert poświęcony Służebnicy Bożej Siostrze Marii Dulcissimie.

Był to koncert szczególny – pełen wdzięczności, wzruszenia i wiary. Jego inicjatorem i organizatorem był Ireneusz Warta, który przed rokiem znalazł się w bardzo ciężkim stanie zdrowia. Trafił do szpitala w stanie niemal beznadziejnym, klinicznym. Lekarze przeprowadzili operację i zrobili wszystko, co było w ich mocy, jednak nie dawali większych nadziei na powrót do zdrowia.

W tym trudnym czasie bardzo wiele osób – zarówno członków rodziny, jak i przyjaciół oraz znajomych – otoczyło Ireneusza modlitwą. Szczególnie najbliższa rodzina modliła się o jego uzdrowienie za wstawiennictwem Służebnicy Bożej Siostry Marii Dulcissimy.

W chwilach największego bólu i cierpienia, kiedy Irek skarżył się na swój los, usłyszał słowa, które głęboko zapadły mu w serce:

„Ty nie czepiaj się krzyża – ty się jego złap.”

Irek przylgnął do krzyża…

I właśnie wtedy rozpoczęła się jego droga nadziei.

Wbrew wszelkim negatywnym prognozom lekarskim powrócił do zdrowia. Dziś, jako człowiek wdzięczny za otrzymany dar, postanowił podziękować za łaskę uzdrowienia, organizując uroczysty koncert ku czci Służebnicy Bożej Siostry Marii Dulcissimy.
Stał się on pięknym świadectwem wiary, wdzięczności i zawierzenia Bogu.

W koncercie, zorganizowanym przez Ireneusza, wystąpili licznie zgromadzeni artyści:

zespół „Z głębi serca” w składzie:
Eugeniusz Niechcioł – gitara basowa
Szymon Niechcioł – pianino
Katarzyna Wojciechowska-Tam – wokal
Patryk Filipowicz – gitara harfowa
Miłosz Nosiadek – skrzypce
Ireneusz Warta – instrumenty perkusyjne

Wystąpili również: zespół „Karolina”, Grażyna Grzegorek – solo piano, Adam Żaak – solo voc., Antonik Kreis i przyjaciele.

Miałem również zaszczyt przeczytać wiersz poświęcony czcigodnej Służebnicy Bożej Siostrze Marii Dulcissimie.

Mimo późnej pory świątynia licznie wypełniła się słuchaczami – zarówno starszymi, jak i młodymi – miłośnikami pieśni, muzyki i poezji sakralnej. Wielu przybyło także po to, aby zobaczyć człowieka, którego powrót do zdrowia stał się dla niego samego i jego bliskich szczególnym świadectwem wiary i nadziei.

Pięknym i symbolicznym wotum wdzięczności Ireneusza był namalowany obraz  czcigodnej Służebnicy Bożej Siostry Dulcissimy oraz Siedemdziesiąt czerwonych róż, które symbolizowały siedemdziesięciu lat jego życia, a jedna biała róża – nowe życie otrzymane po uzdrowieniu.


Był to niezwykle wymowny znak: siedemdziesiąt lat dotychczasowego życia i jedna biała róża – jak początek nowego rozdziału.

Sam Ireneusz przez cały koncert aktywnie uczestniczył w jego przebiegu. Zasiadł za perkusją, nadając muzyce rytm i energię, a jednocześnie czuwał nad całością artystycznego wydarzenia.

Koncert był czymś więcej niż tylko spotkaniem muzyki, śpiewu i poezji.

Był dziękczynieniem za dar życia.

Był świadectwem wiary w chwilach próby.

Był także przypomnieniem, że człowiek w cierpieniu nie powinien odrzucać krzyża, lecz – jak usłyszał Ireneusz – „złapać się go” i trwać przy nim z nadzieją.

Tego wieczoru muzyka i poezja stały się modlitwą wdzięczności, a siedemdziesiąt czerwonych i jedna biała róża – wymownym znakiem życia, które po raz kolejny otrzymało swój dar.

Jan Mieńciuk

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz