środa, 12 listopada 2014

Tak ludzie mieszkaja w starych kamienicach - część II


KAMIENICE PRZY ULICY STYCZYŃSKIEGO

Dziś zwiedzałem domy przy ulicy Styczyńskiego. Tym razem do niektórych klatek dzwoniłem. Ludzie nawet chętnie otwierają, dzielą się swoimi żalami. Budynki na zewnątrz wyglądają na ogół ładnie. Wygląd klatek wewnątrz niestety  przedstawia smutny obraz.




Są to kamienice prywatne. Budynek być remontowany. Właściciele kamienic na ogół nic nie robią - ale czynsze biorą. Na najwyższych piętrach mieszkają na ogół starsi ludzie, którzy mają wielki problem aby zejść po bardzo stromych schodach. Więc całe ich życie toczy się na jednym (najwyższym) piętrze.  O zrobienie remontu piszą do ADM, ale nie ma żadnej odpowiedzi.  Tuż za względnie wyglądającą od ulicy elewacją przerażenie budzi wygląd budynku od podwórka. Budynek  się rozpada. Ogrodzono więc taśmą ostrzegawczą i... wszyscy zadowoleni. A jak budynek się rozwali - problem zniknie.

Ile takich budynków jest w Chorzowie?
Magda – mieszkanka  jednej z chorzowskich kamienic mówi: „Właściciel zbiera tylko czynsz ale nic  nie robi...Od kilku miesięcy w kuchni nie ma wody bo źle podłączyli nowe rury.
W mieszkaniu wilgoć, pleśń. Takich przypadków jest więcej. Ale nikt nie zgłasza bo ludzie boją się wyrzucenia na bruk”.
Na ul. Kościuszki nie tylko nowo wybudowane osiedle i supermarkety, ale także stare zawilgocone mieszkania w których muszą mieszkać lokatorzy, bo na mieszkanie z urzędu trzeba czekać kilka lat. Więc nie ma na co liczyć. Mieszkają  więc ludzie w zagrzybionych budynkach. 
Magda  mówi: „...Wątpię by coś to dało zrobić, skoro moja siostra mając dziecko niepełnosprawne miała w listopadzie mieć gotowe mieszkanie, a nadal się nic nie dzieje
a mieszkać z ojcem dzieci dłużej nie może, bo terroryzuje ją i dzieci. Prezydent obiecał, radni obiecali wyremontować mieszkanie, a mieszkania jak nie było tak nie ma”.

Tymczasem kandydaci na prezydenta, na radnych  z pierwszych miejsc  na listach wyborczych częstują kiełbaskami, ciasteczkami, tudzież innymi smakołykami i... obiecują,
że będzie wszystko...
Wszystko - to znaczy nic!!! 
  
                                                                                                        Jan Mieńciuk

Tak ludzie mieszkają w starych kamienicach


KAMIENICE  NA UL. TRUCHANA


Niektórzy kandydaci na radnych do Rady Miasta promują siebie częstując kiełbaskami, bądź innymi smakołykami. Przy czym wiele obiecują , że będzie lepiej – czyli tak dobrze, że aż „strach się bać”.

Ja tymczasem jako kandydat do Rady Miasta Chorzów z listy: 3 miejsce 8

 chciałem  zobaczyć jak mieszkają ludzie w kamienicach przy ul. Truchana. Zabrałem  więc kilka ulotek do torby i poszedłem odwiedzić  mieszkania, roznieść ulotki promujące moją kandydaturę na radnego do Rady Miasta.

Odwiedziłem mieszkania  tylko tych domów, do których główne drzwi wejściowe nie były zamknięte. To co zobaczyłem, wstrząsnęło mną. Zrobiłem więc zdjęcia jak wyglądają klatki schodowe domów w centrum miasta. Zdarzyło się zobaczyć wnętrza niektórych mieszkań- wyjątkowo skromne  a nawet ubogie. Nie zdobyłem się na odwagę aby prosić o zgodę na zrobienie zdjęć.

Na parterze jednej z kamienic, które zwiedziłem mieszka starszy człowiek, sparaliżowany Adam G.  Nic nie może  koło siebie zrobić. Dzieci przynoszą jedzenie a sąsiadka sprawuję opiekę. W mieszkaniu niema toalety więc Pani pomaga wyjść do tej obskurnej (na zdjęciu) ubikacji.






środa, 5 listopada 2014

ABY POLSKA BYŁA POLSKĄ


PRAWO DO GODNEGO ŻYCIA 


W piątek - 24 października br. w Centrum Afirmacji Życia przy Hospicjum  w Chorzowie Batorym, Fundacja PRO-PRAWO DO ŻYCIA zorganizowała spotkanie pt. „Dzieci nadzieją świata? – czy demoralizacja to sposób na „lepsze” jutro?”
Prelegenci: Katarzyna Malcharczyk, Ksenia Leśniak i Mariusz Piotrowski obszernie omówili największe zagrożenie dla współczesnego człowieka i rodziny, którym jest ideologia Gender.


Słowo „demoralizacja” – znaczy – odrzucenie norm moralnych prowadzące do łamania prawa, rozwiązłości obyczajów itp...”.  Nadmierna demokracja, wolność bez barier powoduje powstawanie struktur o charakterze totalitarnym. Wolność bez ograniczeń prowadzi  do ponownego zniewolenia, uzależnienia. Szeroko promowana w mediach ideologia Gender Mainstreaming ma na celu zrównanie pojęć płciowości mężczyzny i kobiety. Szczególnie groźne jest to, że zaczyna się uczyć już dzieci w przedszkolach. (Niedawno wydano „Wielką księgę siusiaków” i „Wielką księgę cipek”, które prowadzą do bezwzględnej demoralizacji dzieci i młodzieży).  Według ideologii Gender młody człowiek sam winien decydować kim chce być – kobietą, bądź mężczyzną. W mediach szczególnie usiłuje się zatrzeć wszelkie wartości etyczne, moralne, które zastępuje się stwierdzeniem: - tak uznaje większość”, więc należy przyjąć za normę, jako coś prawdziwego, dobrego. Jednocześnie promuje się tylko te opinie, wypowiedzi, które odpowiadają obecnym trendom w mediach. Tak więc Gender jest to ukryta demoralizacja. 

Omawiając temat rewolucji seksualnej Mariusz Piotrowski zwrócił uwagę, że ma ona bogatą przeszłość,  bowiem geneza rewolucji seksualnej wywodzi się od rewolucji francuskiej, która podniosła autonomię rozumu do rangi bogini dążącej do uwolnienia się od Bożych przykazań.  Rewolucja seksualna w imię wolności likwiduje wolność, prowadzi bowiem do uzależnień. Powszechna deklaracja praw człowieka mówi, że: „Kobiety i mężczyźni bez względu  na jakiekolwiek różnice rasy, narodowości lub wyznania mają prawo po osiągnięciu pełnoletniości do zawarcia małżeństwa i rodziny”. 

W Polsce za wszelką cenę usiłuje się wprowadzić ideologię Gender, wolność seksualną. Człowiek zniewolony przez seksualność staje się podatnym na manipulacje, jest sterowalny. Często tworzy się tak tzw. nowomowy, które zmieniają znaczenie  dotychczasowych pojęć- prawo do aborcji jest prawem człowieka. Inaczej - człowiek stawia się na równi z Bogiem Jeżeli  ktoś obstaje przy tradycyjnych poglądach,  wartościach moralnych zostaje nazwany „homofobem” czyli człowiekiem, z którym już nie należy podejmować jakiejkolwiek dyskusji. Tymczasem dąży się nad ustanowienia prawa związków partnerskich tej samej płci z pełnym prawem, nadaniem takich samych przywilejów jakie przsługują związkom małżeńskim łącznie z adopcją dzieci.
Oficjalnie dyrektywy UE nie są wiążące dla prawa państwa polskiego. Niestety wywierane są  formy nacisku w postaci dotacji bądź ograniczenia zapomóg finansowych na działalność organizacji pozarządowych, które nie promują ideologii Gender.  W tym czasie w Polsce  przeprowadzane jest szereg szkoleń urzędników, m/in. pełnomocników rządu ds. równego traktowania. Indoktrynacja dzieci zaczyna się już w szkołach i przedszkolach. Przedszkola, które przyjmują narzucony przez UE program równościowy ideologii Gender otrzymują dość sowite dotacje na rozwój, modernizację przedszkola. Natomiast przedszkola, które nie zgadzają z promowaną ideologią zostają zmuszone do pokrywania wszystkich kosztów utrzymania z własnych środków.

 Smutne jest to, że dzieje się to w kraju, który uchodzi za najbardziej katolicki i maryjny wśród krajów  Europy. Niestety obecnie rządząca opcja czyni wszystko aby jak najszybciej zrównać z krajami UE. Jednak nie można oczekiwać czegoś innego skoro za wprowadzeniem w życie tej ideologii idą duże pieniądze. Dopóty, dopóki się Polacy nie zjednoczą w obronie wartości, godności życia będą nami rządzić obce, destrukcyjne  ideologie. 

Tylko pod znakiem krzyża i Maryi Polska będzie Polską.
Jan Mieńciuk 




 

czwartek, 2 października 2014

WYBORY, WYBORY, WYBORY




Promują siebie kandydaci do stołków radnych w Urzędzie Miasta. 
Każdy pokazuje jak najlepszą stronę swego „JA”, że najwięcej jest w stanie zrobić dla chorzowskiej społeczności. Pokazuje wady i przywary drugiego – tymczasem swoich wad ma bez liku. Dobrze by było, aby ten i ów kandydat do krzesła radnego pokazał co do tej pory uczynił dla drugiego, dla środowiska w którym mieszka? Dotyczy to tak samo tych,  którzy po raz pierwszy  kandydują, jak i tych, co ponownie ubiegają się o mandat. Tych ostatnich warto zapytać co do tej pory uczynili dla innych?  Najwięcej na pewno zrobili dla siebie, najbliższej rodziny, dla dalszej niekoniecznie. Po wyborach niebawem znowu się okaże, że zawiedli nasze oczekiwania. Kolejny raz stwierdzimy, że pomyliśmy się i nie tych wybraliśmy.  Ci co nie idą do urn wyborczych argumentują: najpewniej wybrani zostaną – jak zawsze do tej pory- ci, co w mediach brylują, gdy w kościele dużo ludzi klęczą pobożnie ręce mając wzniesione wysoko..”. Po wyborach niekoniecznie.
Warto więc przyjrzeć się kandydatom na radnych, jakimi wartościami żyli do tej pory, nim się rozpoczęła akcja promocyjna w mediach.. 



Chciało by się powiedzieć sentencję Anny Rakowskiej / parafianki św. Józefa/

Życie jest takie jak ma być,
    i jak tu żyć ?

        Jak ?  Najlepiej w zgodzie z własnym sumieniem i dla dobra bliźniego obok nas.

Nie zdziwię się jednak, gdy znowu zostaną wybrani, ci co mają całkiem „czyste” sumienie bo do tej pory go nie używali.
Jan JAŚMIN

środa, 1 października 2014

ABP JÓZEF KUPNY HONOROWYM OBYWATELEM CHORZOWA





W czwartek, 18 września  w Urzędzie Miasta Chorzów podczas uroczystej sesji Rady Miasta Chorzów Arcybiskupowi Józefowi Kupnemu - metropolicie Archidiecezji Wrocławskiej został nadany tytuł HONOROWEGO OBYWATELA MIASTA CHORZÓW.

Ks. abp Józef Kupny urodził się 23 lutego 1956r.  w Dąbrówce Wielkiej. Później z rodziną zamieszkał w Chorzowie Starym, a następnie w Chorzowie Batorym. W latach 1963-1971 uczęszczał do Szkoły Podstawowej nr 24, a następnie  nr  27 w Chorzowie Starym. W latach 1971–1975 był uczniem Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Curie-Skłodowskiej w Chorzowie. Święcenia diakonatu otrzymał
28 lutego 1982 przez posługę biskupa diecezjalnego Herberta Bednorza, który 31 marca 1983
w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach udzielił mu również święceń prezbiteratu. Mszę prymicyjną  odprawił 3 kwietnia 1983r., w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego, w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chorzowie Batorym. Następnie przez trzy lata  pełnił posługę jako wikary w parafii Matki Boskiej Piekarskiej na oś. Tysiąclecia  w Katowicach, gdzie proboszczem
jest ks. Stanisław Noga.

1 grudnia 2005, papież Benedykt XVI mianował ks. Józefa  biskupem pomocniczym archidiecezji katowickiej i biskupem tytularnym Vanariony, a 18 maja 2013 papież Franciszek mianował arcybiskupem metropolitą wrocławskim. Urząd kanonicznie objął 16 czerwca 2013. Tego samego dnia odbył się ingres do archikatedry św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu.


Na uroczystość przyznania honorowego obywatelstwa przybył dziekan chorzowskiego dekanatu
ks. Eugeniusz Błaszczyk, proboszcz parafii św. Wawrzyńca, proboszcz ks. ks. Stanisław Noga
oraz dziekan dekanatu świętochłowickiego, proboszcz parafii Jezusa Chrystusa Dobrego Pasterza
w Chorzowie Batorym ks. Piotr Machoń. 

Ks. Abp Józef dziękując za wyróżnienie wyznał, że zawsze najbardziej był związany z Chorzowem. Stąd pochodził jego ojciec, tutaj mieszka najbliższa rodzina - matka, siostra, przyjaciele. Tutaj przeżył najwcześniejsze lata swojej młodości, tutaj kształtował swoją osobowość. - Czas mieszkania
w Chorzowie wywarło  największe piętno. Do Chorzowa często przyjeżdżam - powiedział  ks. abp.

- To szczególny dzień dla Chorzowa. Ciszymy się, że ekscelencja wyraził gotowość przyjęcia tego największego, miejskiego wyróżnienia – mówił Henryk Wieczorek.

Abp Józef Kupny jest siódmą osobą odznaczoną tytułem Honorowego Obywatela Chorzowa.
W poprzednich latach wyróżnienie to otrzymali: abp Damian Zimoń, Florian Lesik, Krzysztof Warzycha, prof. Jerzy Buzek, Gerard Cieślik, Dariusz Miłkowski.



tekst i zdjęcia
 Jan Mieńciuk 


XII OGÓLNOPOLSKA PIELGRZYMKA KOLEJARZY



DO SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W KRAKOWIE  ŁAGIEWNIKACH

W sobotę, 13 września do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia  w Krakowie  Łagiewnikach przybyła
XII Ogólnopolska Pielgrzymka Kolejarzy w podziękowaniu za kanonizację  św. Jana Pawła II. Hasło przewodnie pielgrzymki „WIERZĘ W SYNA BOŻEGO”.

O godz. 10 kolejarze zgromadzili się przed Bazyliką przy stacjach Drogi Krzyżowej,  aby rozważając drogę, którą pierwszy przeszedł Jezus uczyć się od Bożego Mistrza jak żyć i cierpieć na wzór naszego umiłowanego św. Jana Pawła II. To  On pierwszy dał przykład u progu Trzeciego Tysiąclecia
jak wiernie iść za Chrystusem, kochać nawet nieprzyjaciół. Zatrzymując się przy poszczególnych stacjach rozważamy, rozpamiętujemy Jego życie i posługę całemu światu, który uczył nas prawdziwej pokory w przyjmowaniu i udzielaniu pomocy. Zwracał się z taką samą miłością do wszystkich ludzi,
a także do niechętnych Chrystusowi – pierwsze zawołanie w dniu pontyfikatu: „-Nie lękajcie się...”. Najlepiej znał głód, prześladowanie, uciemiężonych, chorych, słabych. Protestował przeciw niesprawiedliwości i ludzkiej krzywdzie. Przez Jego wstawiennictwo prosimy za chorymi, zwłaszcza
w hospicjach. Za osobami, którzy się angażują na rzecz chorych, biednych, za wolontariuszy.
Jan Paweł zawsze, z żywą wiarą budził nową nadzieję i prowadził każdego człowieka do doskonałości, wewnętrznej wolności. W modlitwie prosimy za uzależnionymi od nałogów o siły i Łaskę,  aby mogli powstać z uzależnień i nie upadać ponownie. Jan Paweł II służył drugiemu człowiekowi całym sobą
do chwili ostatniej ziemskiego życia. Prosimy aby  z Domu  Ojca  wstawiał się za nami, błogosławił. Kolejarze w szczególny sposób potrzebują pomocy. Bowiem chyba najbardziej ze wszystkich służb zostali rozbici, podzieleni na niezliczoną ilość spółek.

Witając przybyłych kolejarzy ks. prałat Grzegorz Szewczyk, proboszcz Bazyliki św. Floriana
w Krakowie oraz Duszpasterz kolejarzy okręgu krakowskiego. Zwrócił uwagę, że przybywając tutaj kolejarze pragną zamanifestować wiarę w Syna Bożego. Chcą rozwiązywać swoje problemy na gruncie kościoła i w oparciu o wiarę. Przybywamy do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, aby zamanifestować- pomimo wszystko – jedność kolei, potwierdzić wierność Panu Bogu i kościołowi – powiedział
ks. prałat. Przesłał pozdrowienia od ks. kard Stanisława Dziwisza, który wywodzi się z rodziny kolejarskiej,  który duchowo łączy się w modlitwie z kolejarzami przybyłymi do tutejszego Sanktuarium.


Wyjątkowo dużo przybyło pocztów sztandarowych - z całego kraju, wszystkich służb. 
Koncelebrze Eucharystii z duszpasterzami kolejarzy poszczególnych diecezji przewodniczył kustosz tutejszego Sanktuarium Bożego Miłosierdzia ks. biskup Jan Zając. Zwracając się do zgromadzonych
w Sanktuarium przypomniał, że oto jesteśmy w miejscu, które Bóg wybrał aby spotkać nas i tych których przynieśliśmy w sercu. Nasze dziękczynienia, prośby, przebłagania ufając, że będziemy wysłuchani, otrzymamy nowe światło i moce do naszego życia, pracy. Nie możemy zapomnieć o tych, którzy szczególnie cierpią - w Libii,  na Bliskim Wschodzie, prześladowanymi za to,
że są chrześcijanami. Podczas homilii do rodziny kolejarskiej zgromadzonej na Eucharystii niniejsze spotkanie powiedział, że to błogosławiony czas, który przeżywamy. Wielki znak zawarty w Eucharystii przygotowuje na spotkanie z Bogiem. Bóg przyjmuje nas takimi jakimi jesteśmy- z naszymi niepokojami, radościami. Pan Jezus nie zostawia nas samych. Jezus mówi nam dzisiaj abyśmy dostrzegli, że życie nasze jest budową domu. Trzeba, by ten Dom był zbudowany na skale. Tą skałą jest Jezus - Jego Słowo, które kieruje do nas. Człowiek, który słucha Słowa, żyje w łączności
z Bogiem. Wasza tu obecność o tym świadczy - wyznał bp Jan. Jest możliwe zwycięstwo - gdy całą nadzieję złożymy w Bogu, która wyraża się w zawołaniu: „-Jezu ufam Tobie” – tak nas uczy Siostra Faustyna. Siły złego ducha chcą zniszczyć co jest boże, co jest święte. Całą nadzieję należy położyć tylko w Bogu. Dom nie runie, bo na skale utwierdzony. Tą skałą jest Jezus – ukrzyżowany, ale
i zmartwychwstały. Ufajcie i miłujcie się wzajemnie - mówił do braci kolejarskiej. Na tym ołtarzu jest Centrum Bożego Miłosierdzia. Tu jest Jego źródło. Od człowieka zależy co wybiera - czy wolność,
czy zniewolenie.  Tu jest Miłość Miłosierna otwierajmy  umysły na Słowo, otwierajmy nasze serca
na odpowiedzialność za nasze rodziny, naszych bliskich, naszą Ojczyznę, za każdego człowieka.- Jezu ufam Tobie! Przyjdź i napełnij me serce Twoją Miłością, oświeć umysły Bożą Mądrością i prowadź drogami do rodzin, do wspólnot - powiedział na zakończenie JE bp Jan.

tekst i zdjęcia
Jan Mieńciuk

ZESZYTY CHORZOWSKIE



ZESZYT CZTERNASTY

W środę, 26 lutego  Dyrektor Muzeum w Chorzowie - Irena Białas zaprezentowała nowy  już czternasty "Chorzowski Zeszyt". Są to roczne zeszyty wydawane przez Muzeum
w Chorzowie.  Pierwszy tom chorzowskich zeszytów ukazał się w 1997 roku, których redaktorem  był dr Zbigniew Kapała. Redaktorem – najnowszego - czternastego tomu jest
dr Jacek Kurek. Tematyką zeszytów jest historia Chorzowa oraz Śląska - najważniejsze wydarzenia, problematyka ekonomiczna mająca wpływ na rozwój gospodarczy i kulturalny
w naszym mieście oraz śląskim regionie. 
W artykule "Historie Chorzowa - uwagi o stanie badań (1990-2013)" napisał:
" Twórcy "Zeszytów Chorzowskich" dbali o ciągłość wydawnictwa, a także o to, by jego merytoryczna zawartość była nie tylko adekwatna do potrzeb  i aspiracji  mieszkańców, ale przede wszystkim stanowiła istotny wkład w dorobek naukowy historii Górnego Śląska".
Równolegle z wydawaniem zeszytów były i są organizowane konferencje naukowe przez chorzowskie środowiska kulturalne - szczególnie domy kultury, uczelnie. Prym wiedzie oczywiście Muzeum w Chorzowie. Znaczący wkład w szerzeniu historii  Chorzowa, zwłaszcza historii i kultury Wielkich Hajduk dokonał MDK BATORY  organizując
m/in. sesje naukowe z cyklu  "Medium Mundi". 

Szczególnie interesujące wprowadzenie w tematykę artykułów niniejszego wydania zaprezentował dr hab. Franciszek Piontek poruszając temat: „Województwo śląskie konstrukcją stalową w gospodarce Polski”, w którym omówił: 
-     ocena procesów transformacji i restrukturyzacji;
-     potencjał rolniczy województwa śląskiego;
-     kapitał ludzki i jego znaczenie strategiczne;
-  rynek i państwo wobec wyzwań dotyczących gospodarowania śląskim kapitałem
       strategicznym.

Natomiast Anna Piontek w artykule "Wybrane aspekty stalinizacji i sowietyzacji Województwa Stalinogrodzkiego na podstawie sprawozdań plenarnych KW PZPR
w Stalinogrodzie  w latach 1953-1956" przybliżyła trudną, niejednokrotnie bardzo dramatyczną historię dyktatury stalinowskiej na Śląsku.

Iwona Machała  -  "Ks. Teodor Krząkała  w świetle materiałów znajdujących się w oddziale Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach" przybliżyła historię osób, które zaznaczyli się szczególnie w dziejach Śląska. Należy dodać, że to był bardzo trudny okres powojennego, komunizmu.

Ważne tematy tak dla Chorzowa jak i regionu Śląska omówił  Marek Meschnik
"zaprezentowane w malarstwie  Jana Szmatlocha jednego z najważniejszych
we współczesnym malarstwie - "Architektura pamięci". Prace artysty znajdują się prawie we wszystkich ważniejszych muzeach i galeriach  w Polsce, w tym 20 prac znajduje się w zbiorach Muzeum w Chorzowie.

Jan Zaremba - ”Pierwszy mistrzowski tytuł RUCHU Wielkie Hajduki" przypomniał historię klubu sportowego "Ruch" Wielkich Hajduki, który został powołany w 1927r. Trudne początki rozwoju ligi piłkarskiej a jednocześnie wielka wolę walki aż do zwycięstwa. Z chwilą rozwoju fotografii  już na początku XX wieku ważniejsze wydarzenia rejestrowano
na zdjęciach, filmach aby zachować pamięć dla potomnych, utrwalić bieg wydarzeń w historii miasta i okolic.

 Marek Kosma Cieśliński - "Obraz Chorzowa w Filmie dokumentalnym - jak uczyć regionalnej historii najnowszej?" omówił  trudności wynikające z przechowywaniem  filmów w archiwach. Obecnie wobec przeobrażeń regiony, jakie zaszły w końcu ubiegłego wieku, które spowodowały zmianę wizerunku z robotniczego ośrodka górniczo-hutniczego na miasto edukacji i sektor usług,  archiwalne dokumenty filmowe stają się wartościowym materiałem do nauczania historii.

Tak samo Jan F. Lewandowski - "Chorzów na ekranie" przypomniał historie pierwszych scen filmowych takich, jak:  "...Przybycie na Górny Śląsk prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego w 1929r., w tym jego wizytę w Państwowej Fabryce Związków Azotowych (Mościcki był jej dyrektorem w latach 1922-1926)". Niestety nie wiele zachowało się z archiwów przedwojennych.


Piotr  Rygus - "Drapacz chmur" przypomniał historię budowy najwyższego budynku
w owym czasie, oddanego do użytku w 1937roku. W dalszym ciągu  jest nazywany "Drapaczem chmur" i  najbardziej okazałym budynkiem na rogu ulic Wolności i Zjednoczenia. W artykule pt. "Pracownicy Huty Bismarck i ich sytuacja socjalno-bytowa
w latach 1872-1914" opisał sytuację i warunki -bardzo ciężkie - pracowników Huty "Bismarck" ("Batory"). 

Omawiając  czternaste wydanie zeszytów chorzowskich dr Jacek zwrócił uwagę,
że do powstania tej książki - również i poprzednich - było zaangażowanych  wielu  ludzi. Należało bowiem zgromadzić wiarygodne materiały, które odzwierciedlają losy Ślązaków, mieszkańców Chorzowa tak pod zaborem niemieckim jak i dominacji sowieckiej zwłaszcza okresu stalinowskiego oraz wydarzeń po roku 1981.  Jest to bardzo ważne dla utrwalenia historii tak Śląska jak i Chorzowa podczas transformacji z górniczo - hutniczego przemysłowego w region kulturalno - oświatowy, świadczący usługi dla ludności.

Na  szczególna uwagę zasługuje ostatni rozdział książki "IN MEMORIAM", w którym przypomniano życiorysy osób, które wniosły znaczący wkład w historię kultury Chorzowa i Śląska, a które odeszły do wieczności w latach 2012-2013.
Były to m/in.:
 * Elżbieta Cierpioł - jedna z uczestniczek wydarzeń z września 1939r.w Chorzowie.
 * Ks.  Franciszek Hornik urodzony w Siemianowicach Śląskich- odznaczał się zawsze    
    odwagą cywilną i gotowością do obrony stanowiska katolickiego"- zanotował jego  
    proboszcz  ks. Paweł Lubina.  
 * Barbara Dziekańska urodzona w Katowicach, nauczycielka gry na fortepianie
    w  chorzowskiej PSM im. Grzegorza Fitelberga, poetka, autorka 10 tomów poetyckich.
 * Ks. Karol Nawa - zmarł w wieku 97 lat. Budowniczy kościoła p.w. Ducha Świętego, przez    
    2 lata był więziony w komunistycznym więzieniu.
 * Jerzy Jan Wyrobek - utalentowany piłkarz chorzowskiego "RUCHU"
 * Grzegoż Zymanek - mimo swej niepełnosprawności fizycznej był wielkim społecznikiem,    
    w stanie wojennym pomagał w rozdawaniu darów potrzebującym
 * Ludwik Zagała - był założycielem  i prezesem Chorzowskiego Stowarzyszenia Pomocy   
    "Serce", a w ostatnich latach Prezesem Śląskiej Fundacji Obywatelskiej "Lex Civis".
 * Jacenty Jędrusik -  znany aktor Chorzowskiego Teatru Rozrywki, reżyser w Śląskiej   
    Operze  w Bytomiu i Gliwicach.
 *  Stefan Sierotnik - nauczyciel, zapalony turysta. Założył  Szkolne Koło Polskiego   
    Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych i Klub Turystyki Pieszej "Bartek".
    Za działalność społeczną był wielokrotnie nagradzany. Wyróżniony tytułem  
   "Chorzowianin    Roku 2003”.                                                                                                  
Jan Mieńciuk