czwartek, 5 listopada 2026

POKAZAĆ PIĘKNO BEZ ŚWIATŁOCIENIA

 



„Człowiek odchodzi, ale pozostawione przez niego obrazy potrafią zatrzymać czas.
 A wraz z nim świat, który bez artysty mógłby bezpowrotnie zniknąć.”

W poniedziałek, 2 listopada 2026 roku, w chorzowskiej Galerii MM odbył się wernisaż niezwykłej wystawy poświęconej twórczości Piotra Pilawy – malarza śląskich krajobrazów, który 12 czerwca 2025 roku, w wieku 72 lat, odszedł do wieczności.

Pozostawił po sobie niezwykłe obrazy, będące malarskim zapisem dawnego Śląska. Śląskich placów, bram wejściowych, einfahrtów – podwórek i zaułków, które niegdyś tętniły życiem. Te pełne uroku płótna przedstawiają autentyczny świat, w którym żył, dorastał i tworzył artysta. Świat, który dziś w wielu miejscach można odnaleźć już tylko we wspomnieniach, starych fotografiach i nielicznych skansenach.

Gołębie, koty, pieski – ale nigdy yorki! – dopełniały niegdyś ten swojski, śląski krajobraz. Dziś coraz częściej pozostają jedynie bohaterami opowieści sędziwych babć i dziadków oraz kart śląskich kronik.

Wystawę otworzyła kierownik Galerii Miejskiej Galerii Sztuki MM, Aleksandra Rej, która przybliżyła zgromadzonym postać artysty i jego malarską drogę. Wśród obecnych gości znaleźli się również dyrektor Chorzowskiego Centrum Kultury Anna Pacyna oraz pełnomocnik Prezydenta Miasta Chorzowa ds. promocji i kultury Maciej Zieliński.

Szczególnymi gośćmi wernisażu byli najbliżsi artysty: żona Danuta Pilawa, córka Alina Kucytowska oraz syn Paweł Pilawa, który podzielił się z odwiedzającymi osobistymi wspomnieniami o ojcu.

Na wystawę przybyło liczne grono przyjaciół, znajomych i miłośników malarstwa Piotra Pilawy.

Z nostalgią ogląda się te obrazy. Każdy z nich jest czymś więcej niż tylko malarskim przedstawieniem miejsca czy fragmentu codzienności. To zatrzymane kadry świata, który odchodzi w przeszłość, ale dzięki artyście wciąż pozostaje obecny.

Patrząc na te płótna, można niemal usłyszeć gwar dawnych podwórek, poczuć atmosferę śląskich placów i przywołać obrazy codziennego życia, które dla wielu z nas są częścią osobistych wspomnień.

Piotr Pilawa potrafił dostrzec piękno tam, gdzie inni widzieli zwyczajność. Utrwalił je na swoich płótnach, pozostawiając nam niezwykłe świadectwo minionego czasu.

Dzięki jego obrazom ten świat nie odszedł całkowicie. Nadal możemy do niego powracać – choćby na chwilę, patrząc na utrwalone przez artystę piękno.

Tekst i zdjęcia
Jan Mieńciuk











 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz