Przychodzę na przystanek tramwajowy. Na ławce
siedzą dwie młode niewiasty o niezwykle umalowanych twarzach, jakby wybierały
się na jakąś wyjątkową imprezę.
Ich wygląd wzbudził moją ciekawość, więc
zapytałem, czy mogę zrobić im zdjęcie.
— Nie widzimy żadnych przeszkód — odpowiedziały z
uśmiechem.
Po zrobieniu fotografii zapytałem, czy jadą na
jakąś imprezę, a może na zlot czarownic.
— Nie — odpowiedziała jedna z dziewcząt. — Chodzę
do liceum, do klasy o profilu teatralnym. Lubię czasem tak się charakteryzować,
nawet na co dzień.
Dziewczęta okazały się bardzo miłe i kulturalne.
Rozmowa z nimi była prawdziwą przyjemnością. Trochę żałowałem, że tramwaj tak
szybko nadjechał. Pożegnaliśmy się serdecznie, życząc sobie miłego dnia.
Ta krótka rozmowa uświadomiła mi, że nowa moda
nie musi oznaczać niczego niepokojącego. Młodzi ludzie często chcą się czymś
wyróżnić, podkreślić swoją indywidualność, a czasem po prostu pobawić się
własnym wizerunkiem.
A ja? Chętnie zaprosiłbym te dwie młode niewiasty
na kawę albo lody. Ot, tak, żeby jeszcze chwilę porozmawiać i przekonać się, co
ciekawego mają do powiedzenia.
Jan Mieńciuk

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz