Na skrzyżowaniu ulic Wandy i Kingi stoi
przydrożny krzyż. Od kilku lat w szczególny sposób opiekuje się nim mój
przyjaciel Jan.
Figura Matki Bożej umieszczona we wnęce
postumentu z biegiem lat pod wpływem czasu i warunków atmosferycznych uległa znacznemu
uszkodzeniu. Mój przyjaciel zakupił nową, odpowiednich rozmiarów, i umieścił ją
na jej miejscu.
Odnowił także krzyż, a wokół niego posadził róże
i wiele pięknych kwiatów. Każdego dnia, zwykle po porannej Mszy Świętej,
przychodzi, aby je podlać i zadbać o ich piękno. Potem często jedzie pomagać
ludziom potrzebującym.
Nigdy się tym nie chwali. Swoją cichą wiarę,
miłość do krzyża i Matki Najświętszej potwierdza każdego dnia prostotą i
dobrocią swojego życia.
MIŁOŚĆ KRZYŻA
modlitwa codzienna
cicha troska
o jego piękno
najpiękniejsze róże
i kwiaty
składane u stóp krzyża
Chrystusa
Tekst, zdjęcia Jan Mieńciuk


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz