Kolejny dzień skłania się ku zachodowi
na Amelungu dzieci radośnie karmią ptaki
Gołębie ufają ludzkim dłoniom.
najlepiej podawać ziarenka z dłoni
z serca, czułością
W południe padał deszcz rzęsisty.
na liściach drzew jeszcze srebrzą się krople,
drobne świadectwa przemijania
Przychodzę tu uciszyć serce rozchwiane niepokojem
odnowić wiarę w sens istnienia
nic nie dzieje się nadaremnie
zawierzam Bożej Opatrzności
moje TERAZ.
11.05.2026 18:20
Jan Mieńciuk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz