Czwartek na Amelungu.
Cicho i spokojnie między alejkami
kilka osób spaceruje z pieskami.
Niebo pochylone nad stawem,
kaczuszki leniwie pluskają się w wodzie.
Ciemne chmury niosą nadzieję
ogrodnikom i rolnikom —
rychłego deszczu,
orzeźwienia dla roślin.
Spacerowicze śpieszą do domów.
Wieczór.
Pierwsza błyskawica
perłowo rozświetla chmury.
Grzmot, jak książę w karecie,
pędzi gościńcem do zamku.
Pierwsze krople całują ziemię.
Ogrodnicy śpiewają:
„AVE MARYJA”.
07.05.2026 19:09
Jan Mieńciuk


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz