niedziela, 25 stycznia 2026

SPOTKANIE W PIEKARACH ŚLĄSKICH. KILKA UWAG PO SPOTKANIU

 



W sobotę, 24 stycznia 2026 roku, w Piekarach Śląskich, na zaproszenie posła na Sejm RP Jerzego Polaczka, odbyło się spotkanie z byłą Prezes Rady Ministrów, a obecnie posłanką do Parlamentu Europejskiego – Beatą Szydło.

Zanim na sali pojawiła się główna bohaterka spotkania, głos zabrał poseł Marek Wesoły. Przedstawił on swoją ocenę aktualnej sytuacji gospodarczej i politycznej kraju, wskazując na – jego zdaniem – destrukcyjny wpływ działań obecnego rządu na kondycję państwa. Było to wystąpienie mocne w tonie i jednoznaczne w przekazie.

Następnie swoje wystąpienie wygłosiła europoseł Beata Szydło. Skupiła się na problemach i wypaczeniach, jakie – według niej – coraz wyraźniej ujawniają się w funkcjonowaniu Parlamentu Europejskiego. Nie zabrakło również ostrej krytyki obecnego rządu RP i sposobu sprawowania władzy przez premiera Donalda Tuska.

Po przemówieniu rozpoczęła się część dyskusyjna. Poruszano wiele tematów budzących społeczny niepokój, szczególnie istotnych z perspektywy regionu śląskiego. Były pytania, były komentarze, były emocje. Spotkanie spełniło więc swoją podstawową rolę – stało się przestrzenią wymiany poglądów i politycznej diagnozy.

Zabrakło jednak jednego – i to najbardziej niepokojącego – wątku. Nie padło pytanie o młodych. O ich nieobecność, o ich dystans wobec polityki Prawa i Sprawiedliwości, o przyczyny milczenia całego pokolenia. Wystarczyło spojrzeć na salę, by zrozumieć skalę problemu. Dominowali uczestnicy w „słusznym wieku” – 65+. Ludzie zasłużeni, doświadczeni, którym należy się szacunek za to, co zrobili dla Ojczyzny.

Ale polityka nie jest muzeum zasług. Nie da się jej budować wyłącznie na wspomnieniach i dawnych zwycięstwach. Jeśli dziś na salach spotkań nie ma młodych, jutro może zabraknąć wyborców, a pojutrze – sensu istnienia całej formacji.

Bez realnego otwarcia na nowe pokolenie, bez odwagi rozmowy o błędach i zaniedbaniach, każde kolejne spotkanie będzie coraz bardziej przypominać zamknięty krąg tych samych twarzy i tych samych słów. A polityka, która nie potrafi zainteresować młodych, wcześniej czy później przestaje być polityką przyszłości – staje się jedynie opowieścią o przeszłości.

I to jest dziś pytanie najważniejsze. Nie o to, kto rządzi, lecz kto będzie chciał rządzić jutro.

Tekst i zdjęcia
Jan Mieńciuk













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz