sobota, 23 stycznia 2016
czwartek, 21 stycznia 2016
KOLĘDOWANIE ARTYSTÓW Z ŻYTOMIERZA
We wtorek 19 stycznia kościół św. Jacka w Bytomiu już po raz siódmy
odwiedzili polscy artyści z Żytomierza na Ukrainie zrzeszeni w Żytomierskim Obwodowym Związku Polaków na
Ukrainie, którzy od lat pielęgnują polskie tradycje. W swoim repertuarze
zaprezentowali piękne wykonanie kolęd, pastorałek, pieśni patriotycznych. Wystąpiły:
Duet- Swietłana Kafka i Elena Jasiniecka (Związek Polaków m. Kijowa i
Obwodu Kijowskiego), zespół wokalny SREBRNE GŁOSY (Winnicki Kulturalno-Oświatowy
Związek Polaków) oraz Zasłużony dla Kultury Polskiej Polski Zespół
Folklorystyczny POLESKIE SOKOŁY.
To był niepowtarzalnie piękny koncert. Aby tak pięknie
zaśpiewać nie wystarczy same zdolności, talent. W ten śpiew poza zdolnościami
włożyli całe swoje serce. Naturalne więc, że skutek był ten, iż nie jednemu
słuchaczowi z powodu doznanych wzruszeń mocno „zaszkliły się” oczy. Na
spotkanie z zespołem przybyło wielu
kresowian, których los (tak jak mnie) „rzucił” właśnie na Śląsk. To był
najpiękniejszy koncert jaki wysłuchałem.
piątek, 18 grudnia 2015
DOBRY HUMOR CZYTA SIĘ DWA RAZY... CZASEM WIĘCEJ
SUPERTAKSÓWKA
Nasi
milusinscy.
Z cyklu: Z biologią za pan brat.
Szkielet utrzymuje nas na nogach. Gdyby nie było szkieletu, to mięso ciągle spadałoby na ziemię.
*
Ślimak ma jednocześnie płeć męską i żeńską, ale z niej nie korzysta.
*
Dziedziczność pozwala wyjaśnić, dlaczego skoro dziadek i ojciec nie mieli dzieci, to i my będziemy bezdzietni.
*
Savoldor znał się bardzo dobrze na anatomii człowieka, więc namalował młodzieńca z fujarą.
*
Ślimaki są jadalne, ale tylko we Francji.
*
Bakterie, które rozmnażają się przez kichanie, prowadzą tryb życia koczowniczy.
Z cyklu: Nie to miałem na myśli.
W Krakowie wybudowano ostatnio wiele nowych zabytków.
*
W wierszu "Pieśń o bębnie" bęben gra pierwsze skrzypce.
*
Pani Emila z "Nad Niemnem", ciężko chora na histerię, stała się kamieniem u szyi swego męża, który z wysiłkiem płynął przeciw prądowi.
*
Kopernik już będąc małym chłopcem miewał stosunki z ciałami niebieskimi.
*
Danusia, ratując Zbyszka przed napaścią dzikiego zwierza, zabiła go.
Z cyklu: Łyk historii...
Rewolucja jest to zabicie wszystkich robotników 1 maja.
*
W czasie zaborów Polskę poćwiartowano na trzy nierówne połowy.
*
Pierwsi Słowianie, gdy chcieli rozpalić ogień, pocierali krzemień o krzemień, a pod spód kładli stare gazety.
*
W średniowieczu drogi były tak wąskie, że mogły się minąć najwyżej dwa samochody.
*
Po bitwie na Polu Grunwaldzkim zostało więcej nieboszczyków niż przyszło.
Z cyklu: Z kryminałem w tle.
Żeby poznać lepiej wszechświat, należy powystrzelać więcej kosmonautów.
*
Miało miejsce 6 morderstw, których ofiary tylko cudem przeżyły.
*
Na placu boju słychać było jęki rannych i zabitych.
*
Wielu z nich poległo, ale się tym nie zrażali.
Z cyklu: Wszystko zostaje w rodzinie.
Skrzetuski dzięki kolegom miał dużo dzieci.
*
A w niedzielę ulepiliśmy bałwana jeszcze większego od naszego tatusia.
*
Mamusię zabolało w piersiach i musiała przebadać serce na KGB.
*
Ludność Italii wzrasta szybko dzięki odwadze jej mieszkańców.
*
Jan Christian Andersen nie miał rodziców, urodził się u obcych ludzi.
Z cyklu: Urzekła mnie Twoja historia.
Sierotka Marysia służyła do spełniania życzeń gospodarza, a na swoje potrzeby miała tylko psa.
*
Zginął pies z czarnym ogonem, do którego była przywiązana chora osoba.
*
Bogumił ożenił się z Barbarą w dniu swojego ślubu.
*
Zbyszko jechał na koniu i piana leciała mu z pyska.
Z cyklu: A to dlatego.
Żołnierze noszą zielone mundury, żeby udawać trawę.
*
Normanowie pływali po morzu na łodziach z wikliny i dlatego nazywano ich Wikingami.
*
Przez uderzenia pędzlem malarz uzyskuje smutek na twarzy modelki.
*
Przez kilkadziesiąt lat Polska nie pokazywała się na mapie, bo była rozebrana.
Z cyklu: Opis obyczajów.
Dawniej jak była bieda, bracia szli do kościoła w jednych spodniach.
*
Obyczaj nakazuje, że kapitan spuszcza się ostatni.
*
Kiedy ojciec wracał z koniem do domu, to chłopcy pchali mu do pyska skórki od chleba.
*
W jej stroju pełno było dziur, przez które było widać sytuację społeczną.
Z cyklu: Przypadki nie z tej ziemi.
Nie wiadomo do dzisiaj, czy Homer był Grekiem, czy udawał Greka, czy go wcale nie było.
*
Na łące leżała Zosia, a przez jej środek płynął strumień.
*
Jej córeczka Ania uśmiechnęła się pod wąsem.
*
Anielka, mimo zakazu ojca, kolegowała się z Magdą i świniami.
Z cyklu: Lektury obowiązkowe.
Antygona pochowała brata, splunęła moralnie na króla i powiesiła się.
*
Cezary zupełnie sam wraz z tłumem ruszył na Belweder. *** U pasa Gerwazego wisiał kaktus.
*
Życie jest nic niewarte, tak jak wiersz Tetmajera "Koniec wieku".
*
"Bogurodzica" śpiewana była często na rozpoczęcie bitwy pod Grunwaldem.
Z cyklu: Geniusze w akcji.
Może nie każdy z was wie, ale "Wisła, płynąc przez Żuławy, wpada w depresję",
Z cyklu: Z biologią za pan brat.
Szkielet utrzymuje nas na nogach. Gdyby nie było szkieletu, to mięso ciągle spadałoby na ziemię.
*
Ślimak ma jednocześnie płeć męską i żeńską, ale z niej nie korzysta.
*
Dziedziczność pozwala wyjaśnić, dlaczego skoro dziadek i ojciec nie mieli dzieci, to i my będziemy bezdzietni.
*
Savoldor znał się bardzo dobrze na anatomii człowieka, więc namalował młodzieńca z fujarą.
*
Ślimaki są jadalne, ale tylko we Francji.
*
Bakterie, które rozmnażają się przez kichanie, prowadzą tryb życia koczowniczy.
Z cyklu: Nie to miałem na myśli.
W Krakowie wybudowano ostatnio wiele nowych zabytków.
*
W wierszu "Pieśń o bębnie" bęben gra pierwsze skrzypce.
*
Pani Emila z "Nad Niemnem", ciężko chora na histerię, stała się kamieniem u szyi swego męża, który z wysiłkiem płynął przeciw prądowi.
*
Kopernik już będąc małym chłopcem miewał stosunki z ciałami niebieskimi.
*
Danusia, ratując Zbyszka przed napaścią dzikiego zwierza, zabiła go.
Z cyklu: Łyk historii...
Rewolucja jest to zabicie wszystkich robotników 1 maja.
*
W czasie zaborów Polskę poćwiartowano na trzy nierówne połowy.
*
Pierwsi Słowianie, gdy chcieli rozpalić ogień, pocierali krzemień o krzemień, a pod spód kładli stare gazety.
*
W średniowieczu drogi były tak wąskie, że mogły się minąć najwyżej dwa samochody.
*
Po bitwie na Polu Grunwaldzkim zostało więcej nieboszczyków niż przyszło.
Z cyklu: Z kryminałem w tle.
Żeby poznać lepiej wszechświat, należy powystrzelać więcej kosmonautów.
*
Miało miejsce 6 morderstw, których ofiary tylko cudem przeżyły.
*
Na placu boju słychać było jęki rannych i zabitych.
*
Wielu z nich poległo, ale się tym nie zrażali.
Z cyklu: Wszystko zostaje w rodzinie.
Skrzetuski dzięki kolegom miał dużo dzieci.
*
A w niedzielę ulepiliśmy bałwana jeszcze większego od naszego tatusia.
*
Mamusię zabolało w piersiach i musiała przebadać serce na KGB.
*
Ludność Italii wzrasta szybko dzięki odwadze jej mieszkańców.
*
Jan Christian Andersen nie miał rodziców, urodził się u obcych ludzi.
Z cyklu: Urzekła mnie Twoja historia.
Sierotka Marysia służyła do spełniania życzeń gospodarza, a na swoje potrzeby miała tylko psa.
*
Zginął pies z czarnym ogonem, do którego była przywiązana chora osoba.
*
Bogumił ożenił się z Barbarą w dniu swojego ślubu.
*
Zbyszko jechał na koniu i piana leciała mu z pyska.
Z cyklu: A to dlatego.
Żołnierze noszą zielone mundury, żeby udawać trawę.
*
Normanowie pływali po morzu na łodziach z wikliny i dlatego nazywano ich Wikingami.
*
Przez uderzenia pędzlem malarz uzyskuje smutek na twarzy modelki.
*
Przez kilkadziesiąt lat Polska nie pokazywała się na mapie, bo była rozebrana.
Z cyklu: Opis obyczajów.
Dawniej jak była bieda, bracia szli do kościoła w jednych spodniach.
*
Obyczaj nakazuje, że kapitan spuszcza się ostatni.
*
Kiedy ojciec wracał z koniem do domu, to chłopcy pchali mu do pyska skórki od chleba.
*
W jej stroju pełno było dziur, przez które było widać sytuację społeczną.
Z cyklu: Przypadki nie z tej ziemi.
Nie wiadomo do dzisiaj, czy Homer był Grekiem, czy udawał Greka, czy go wcale nie było.
*
Na łące leżała Zosia, a przez jej środek płynął strumień.
*
Jej córeczka Ania uśmiechnęła się pod wąsem.
*
Anielka, mimo zakazu ojca, kolegowała się z Magdą i świniami.
Z cyklu: Lektury obowiązkowe.
Antygona pochowała brata, splunęła moralnie na króla i powiesiła się.
*
Cezary zupełnie sam wraz z tłumem ruszył na Belweder. *** U pasa Gerwazego wisiał kaktus.
*
Życie jest nic niewarte, tak jak wiersz Tetmajera "Koniec wieku".
*
"Bogurodzica" śpiewana była często na rozpoczęcie bitwy pod Grunwaldem.
Z cyklu: Geniusze w akcji.
Może nie każdy z was wie, ale "Wisła, płynąc przez Żuławy, wpada w depresję",
poniedziałek, 14 grudnia 2015
UŚMIECHACZKI 2015
„Ludzie mówią: - czas
to pieniądz. A ja wam mówię: -czas to miłość”
/Kardynał Stefan
Wyszyński/
W piątek 4 grudnia 2015r. w siedzibie Ośrodka Integracji Społecznej
trzy organizacje pozarządowe: Stowarzyszenie na Rzecz Rodziny na czele z prezes
Katarzyną Augustyniak, Stowarzyszenie Opieki Hospicyjnej i Paliatywnej
„Hospicjum” - prezes Barbarą Kopczyńską oraz Fundacja
Spektrum Liberi – prezes Małgorzata Kolisko-
Nagły już po raz dziewiąty obdarowali
nagrodą „UŚMIECHACZEK” wyróżniającym się chorzowskim wolontariuszom, którzy z gorącym sercem niosą pomoc
najbardziej potrzebującym. W naszych środowiskach bowiem jest co raz więcej ludzi, którym najbardziej
potrzebna obecność drugiego człowieka. Galę wręczania nagród prowadził Robert Gierek- Z-ca prezesa Stowarzyszenia na
Rzecz Rodziny. Podczas gali prezesowie stowarzyszeń
przedstawili w skrócie historię
organizacji, które w 2015r nagradzały swoich wolontariuszy. Wieczór
utrakcyjniła recitalem Agnieszka
Adamczewska -śpiew, aranżacja i akampaniament Adam Rybak oraz zaprezentowany
przez wolontariuszy programu "mój młodszy brat, młodsza siostra " teatr pt. „10 kobiet i on”.
Tekst i zdjęcia
Jan Mieńciuk
środa, 2 grudnia 2015
MSZA ŚWIĘTA ZA ZMARŁYCH PACJENTÓW CHORZOWSKIEGO HOSPIUCJUM
Śmierć nie jest
dramatem
w cykl życia wpisana
jak owoc w noc poślubną
dramatem
- niekochanie
Jan Mieńciuk
We wtorek 3 listopada 2015r. w Kościele
Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chorzowie Batorym odbyła się Msza
Święta za zmarłych podopiecznych chorzowskiego hospicjum w ostatnim roku. Na
Mszę Świętą licznie przybyli najbliżsi, rodziny zmarłych na nowotwory. Mimo
roboczego świątynia wypełniona jakby w wielkie święto. W ostatnim roku na choroby
nowotworowe odeszło do Pana ponad 300 osób. Mimo, że nie wszyscy byli
pacjentami oddziału stacjonarnego w Chorzowie Batorym- wielu, bowiem umarło w
domach- to wszyscy byli otoczeni opieką personelu lekarskiego i wolontariuszy
do ostatniej chwili życia. Chorzowskie hospicjum, bowiem opiekuje się
wszystkimi chorymi na nowotwory. Koncelebrze Mszy Świętej przewodniczył ks. dr
Michał Orlik- duszpasterz hospicjum do połowy bieżącego roku ( obecnie kapelan
szpitalny w Ochojcu). Homilię wygłosił ks.
Marcin Niesporek obecnie pełniący posługę kapelana tutejszego hospicjum.
Podczas głoszonej homilii
przypomniał, że zgromadziliśmy się tutaj, jako wspólnota, których połączył ból
po stracie swoich bliskich zmarłych, aby modlić się za tych, którzy odeszli. Wcześniej
przez wiele dni towarzyszyliśmy im w przygotowaniu się do śmierci. Czas choroby
terminalnej, pobytu w hospicjum niejednokrotnie był czasem odnowienia kontaktu,
pojednania się z Bogiem, z ludźmi, stał się czasem przygotowania się do
przejścia na drugą stronę życia. Czas pobytu w hospicjum – to czas cierpienia, bólu,
ale jednocześnie jest czasem przygotowania się do spotkania z Bogiem. Wielu
przyjęło sakrament pokuty, komunii, namaszczenie chorych. „-... Śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko
odchodzą...” / ks. Jan Twardowski/ -na zakończenie homilii przypomniał ks.
Marcin.
Podczas ofiarownia Prezes dr.
Barbara Kopczyńska wyczytała imiona i nazwiska 314 osób, które w ostatnim roku
odeszły do wieczności.
Właśnie tutaj, w hospicjum najbardziej wyraziście brzmią słowa modlitwy
brewiarzowej na zakończenie dnia - kompleta: „Noc spokojną i śmierć szczęśliwą
niech nam da Bóg wszechmogący, Ojciec i Syn, i Duch Święty”.
Tekst i zdjęcia
Jan Mieńciuk
wtorek, 1 grudnia 2015
ZAMYŚLENIA PRZY PORANNEJ KAWIE.
Przeczytałem na stronie
WWW:
„....Ostatnio w mediach zahuczało( nie mam telewizora więc
nie potwierdzę), że naukowcy odkryli
dowody na istnienie innego niż nasz wszechświata, czy to prawda, że multiwersum
istnieje?...” Hm.., przecież Ewangelia
już od wieków mówi to samo... Skoro
więc jest inny wszechświat, jest też
inne życie. Życie tutaj nam dane jest
tylko przygotowaniem do innego żywota. Śmierć tylko bramą do innego świata.
Czas Adwentu ... Stosowna pora zastanowienia się nad życiem, które nam dane na
tym świecie.
ANTONI LANGE - ROZMYŚLANIA
LVII - OBOK NASZEGO ŻYCIA
Obok naszego życia płynie inne życie -
Jak gdyby drugie życie - życie mniej codzienne -
Pełniejsze, doskonalsze - w blasku i rozkwicie,
Jak gdyby nasze własne, a przecież odmienne.
Nie, ono nie jest cieniem naszego żywota -
Raczej nasz żywot zwykły jest tamtego cieniem:
Bo tam na zawsze, w nas jeno chwilami migota
Prawda jakimś nadziemskim święta objawieniem.
Ten żywot niewidzialny jest nam tajemniczy,
Bo to logika czynów naszych i sumienie -
I jest w nim nieomylny losów budowniczy,
Który ładem kamienie składa na kamienie.
A w nas tkwi niby mgliste sfery tej przeczucie
I wiemy, że co tutaj kują nasze młoty,
To tylko odblask czynu, który w boskim rzucie
Tam rozwija się czysto w pełni swej istoty.
I czujemy zaiste, że niedoskonałem
Jest każde nasze dzieło - lecz choć bywa liche -
Jego treść trzeba jednak mierzyć ideałem,
Który tam poza nami tworzy górna Psyche.
Jak harmonia drga życia tego uroczystość,
W całkowitości blaski odziana promienne.
W nas cień tego, czym winna być nam rzeczywistość,
Tam - życie rzeczywiste i prawdą solenne.
Nasz żywot pospolity jest tylko schematem
Tego życia wyższego, które się rozwija
Gdzieś w głębiach naszej duszy, gdzieści poza światem
Widomym, jako biała mistyczna lilija.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







