św. Floriana
Na okoliczność urodzin.
Sześćdziesiąt lat
ładna liczba.
Za Tobą wiele
i przed Tobą
do zrobienia.
Powołał Ciebie Ten,
który trędowatych leczył,
z celnikami jadł,
nad jawnogrzesznicą się pochylił,
celnikowi rzekł: „Pójdź za Mną”.
On z Cedronu wodę pił,
bijącemu twarz nadstawił,
w cierniowej koronie z krzyżem
na Golgotę szedł.
Pod krzyżem tylko Matka
i Jan wiernie trwali.
Z wysokości krzyża
błogosławił tym, co bluźnią,
łotra do Królestwa zaprosił.
Ten, który miał moc
królewskie kruszyć trony,
pochyl się nad biednym,
poranionym i bezdomnym —
tak Twój Patron Święty
Jan Maria Vianney czynił.
Tak ksiądz Andrzej Szpak
nie głosił wielkich kazań, poematów.
Godzinami rozmawiał z hipisami,
słuchał ich opowiadań, wątpliwości.
Z pielgrzymkami z nimi szedł
przed Tron Matki
na Jasnej Górze.
Powołał Ciebie Chrystus.
Jego sługą pokornym
trzeba Tobie być.
Pisze to ten,
który był na dnie studni,
głębokiej bardzo.
Nad sobą nieba krążek widział,
zawołał — i Pan go usłyszał.
Oto Twój Mistrz!
Idź Jego drogą.
Pochyl się nad
biednym,
zagubionym,
bezdomnym.
Przytul do serca —
TAK CZYNIŁ CHRYSTUS.
Życzy
Jan Mieńciuk
08.01.2026, 01:52
