Niedzielne popołudnie, 10 maja 2026 roku, na
Skałce było wyjątkowo ciepłe i pełne życia. Wiosenne słońce hojnie rozlewało
swoje złote promienie, a powietrze niosło lekkość i spokój pogodnego dnia.
Alejkami spacerowało wielu młodych ludzi, dzieci z radosnym zapałem śmigały na
łyżworolkach, a młode mamy, pchając wózki ze swoimi najmłodszymi pociechami, z
uśmiechem odpowiadały na ich gaworzenie.
Nad wodą panowała inna, spokojniejsza atmosfera.
Kilku wędkarzy cierpliwie zarzuciło wędki, wpatrując się w taflę wody i
czekając na ten jeden, szczęśliwy moment. I rzeczywiście — w pewnej chwili
jeden z nich mógł mówić o prawdziwym sukcesie. Na haczyk złowił się duży,
piękny okaz.
Miałem akurat przygotowany aparat fotograficzny,
więc udało się uchwycić tę interesującą chwilę. Patrząc na zdobycz,
zażartowałem:
— Będzie dobra kolacja!
Wędkarz uśmiechnął się tylko i odpowiedział z
rozbrajającą prostotą:
— E tam… Dla mnie największą frajdą jest samo łowienie. Ryb w ogóle nie jem,
więc wypuściłem ją z powrotem do wody.
W bieżącym roku Towarzystwo Przyjaciół Seminarium świętuje 20. rocznicę
swojego istnienia. Członkowie Towarzystwa od lat wspierają kleryków oraz
posługujących kapłanów nieustanną modlitwą i ofiarnością.
Z tej okazji, w sobotę 9 maja 2026 roku, w
Śląskim Seminarium Duchownym odbyło się wspólne czuwanie modlitewne, w którym
uczestniczyli członkowie Towarzystwa.
Gości serdecznie powitali klerycy oraz księża seminarium. Podczas spotkania
klerycy opowiedzieli o codziennym życiu seminaryjnym — czasie nauki, modlitwy i
rekreacji.
Zespół muzyczny kleryków zaprezentował kilka
popularnych śląskich szlagierów, takich jak „Karlik”
czy „Poszła Karolinka do Gogolina”, a
także pieśni religijne, m.in. „Na jeziorze
wielka burza”, „Święty, święty zawsze uśmiechnięty”, „Radość
tchnij”.
W dalszej części spotkania klerycy przedstawili
krótki spektakl pt. „Ławka”, ukazujący
problemy, z jakimi zmaga się wielu ludzi, zwłaszcza młodych. Przedstawienie
przypomniało, jak wiele może zmienić życzliwa rozmowa i obecność drugiego,
serdecznego człowieka.
W drugiej części spotkania uczestnicy udali
się do kaplicy seminaryjnej, gdzie pod przewodnictwem księdza biskupa Grzegorza
Olszowskiego uczestniczyli w uroczystej Eucharystii koncelebrowanej.
W homilii ksiądz biskup zwrócił uwagę na to,
że wszyscy jesteśmy narzędziami Bożej Opatrzności i nieustannie powinniśmy
dziękować Bogu za Jego łaski i dary. Podkreślił również, że to właśnie modlitwa
jest początkiem wszelkiego dobrego działania, a wspólne chwile skupienia
pomagają budować relacje i umacniać wspólnotę Kościoła. Każdy z nas, na miarę
swoich możliwości, może włączać się w jej tworzenie.
Na
zakończenie uczestnicy spotkania wraz z księdzem biskupem zgromadzili się przed
ołtarzem do wspólnego zdjęcia, które stało się pamiątką 20-lecia Towarzystwa
Przyjaciół Seminarium.
W
piątek, 8 maja 2026 r., przy Pomniku Żołnierza Polskiego „ku czci poległych
żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego” w Chorzowie odbyła się uroczystość
upamiętniająca 81. rocznicę zakończenia II wojny światowej w Europie.
Po odśpiewaniu hymnu Polski „Mazurka Dąbrowskiego” głos zabrał prezydent
Chorzowa Szymon Michałek. Powitał przybyłych mieszkańców miasta, kombatantów,
przedstawicieli szkół mundurowych z pocztami sztandarowymi oraz licznie
zgromadzoną młodzież z pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 38.
Prezydent, wspominając 81. rocznicę zakończenia II wojny
światowej, przypomniał, że Polska poniosła procentowo największe straty ludnościowe –
zginęło ok. 6 mln obywateli. Dodał, że po wojnie przez 44 lata żyliśmy pod
dominacją Związku Radzieckiego. Obecnie żyjemy w wolnym, niepodległym kraju
dzięki heroicznej postawie wielu ludzi, którzy oddali życie, by Polska była
Polską.
Podkreślił,
że musimy pozostać czujni na zagrożenia z zewnątrz i być gotowi do obrony
wolności oraz suwerenności. Zwrócił uwagę, jak ważna jest obecność uczniów
szkoły podstawowej. Ich udział w uroczystości to wyraz pamięci o żołnierzach,
którzy poświęcili życie w obronie Ojczyzny. Przypomniał, że wśród walczących
było też wielu bardzo młodych ludzi, harcerzy i dzieci, którzy ofiarnie służyli
jako łącznicy i posłańcy.
Przewodnicząca
Rady Miasta Chorzów Katarzyna Sudoł zaznaczyła, że pomnik Żołnierza Polskiego
przypomina o ludziach takich jak my, którzy w godzinie próby nie wahali się
postawić wszystkiego na jedną kartę. Ich ofiara przyniosła owoce – dziś żyjemy
w wolnej Polsce.
Po
uroczystym złożeniu kwiatów uczniowie szkoły i mieszkańcy miasta zrobili
wspólne zdjęcie z prezydentem.
W poniedziałek, 4 maja 2026 roku, w chorzowskiej
Galerii MM zaprezentowano wyjątkową, retrospektywną wystawę twórczości Teresa Wallis-Joniak, przygotowaną z okazji
setnej rocznicy urodzin artystki.
Urodzona w Chorzowie w 1926 roku, już od
najmłodszych lat związana była z tym miastem. Ukończyła Liceum Ogólnokształcące
im. Marii Skłodowskiej-Curie w Chorzowie, a następnie podjęła studia w Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie w
latach 1947–1952 rozwijała swój talent malarski. Od 1955 roku należy do Związek Polskich Artystów Plastyków.
Jest artystką niezwykle wszechstronną — uznaną
malarką i oddaną pedagożką. Równolegle z działalnością twórczą przez lata
kształciła młode pokolenia, zdobywając uznanie jako nauczycielka wychowania
plastycznego.
Na wystawie zaprezentowano wybrane obrazy
spośród bogatego dorobku życia artystycznego. Łączy je subtelna harmonia,
wyrafinowana gra światła i barwy — elementy, które wprowadzają widza w nastrój
łagodności i wewnętrznego spokoju, a zarazem skłaniają do refleksji nad pięknem
świata.
Na uroczyste otwarcie przybyła sama Jubilatka
w towarzystwie córek — Anny i Marty. Wydarzenie zgromadziło także
przedstawicieli świata kultury i władz miasta. List gratulacyjny odczytał
pełnomocnik prezydenta Chorzowa ds. promocji i kultury, Maciej Zieliński,
przekazując słowa uznania od prezydenta miasta, Szymon
Michałek.
Wśród gości obecni byli również: Anna Pacyna — dyrektorka Chorzowskiego Centrum
Kultury, Przemysław Witek oraz
przedstawicielka Muzeum Hutnictwa w Chorzowie,
Martyna Fołta.
W świat malarstwa Teresy Wallis-Joniak
wprowadziła uczestników kuratorka wystawy, Katarzyna
Łomnicka, podkreślając wyjątkowy charakter jej twórczości.
Artystka swoją pasję do malarstwa odkryła już
w dzieciństwie. Do dziś najczęściej powtarza proste, a zarazem głębokie zdanie:
„Lubię malować” — słowa, które najlepiej oddają szczerość i autentyzm jej
artystycznej drogi.
Tekst i zdjęcia
Jan Mieńciuk